14 grudnia 2015

Czuję magię świąt :)

Dawno nie pisałam zwyczajnego postu. Czasem muszę odpocząć od rozmyślania nad moim stanem. Ciążą ciążą, ale przyziemne sprawy są równie mocno ważne. Z naszym zdrowiem jest wszystko w jak najlepszym porządku, więc mogę działać! Razem z Połówkiem w sobotę rozpoczęliśmy przygotowania świąteczne. JAK NIGDY! Muszę przyznać, że w końcu czuję magię świąt! To nic, że od połowy października w większych sklepach były już pierwsze dekoracje... To nic, że nie ma śniegu... To nic, że święta te to tylko dwa dni... Ale ważne, że w końcu je czuję i to chyba przez...ciążę! :) Wszystko dokumentuję. Robiąc zdjęcia nie pozujemy, świetnie się bawimy. Jesteśmy sobą!
Pierniczki, światełka, ozdoby na okno

11 grudnia 2015

Moja pielęgnacja w czasie ciąży - WŁOSY

Miesiąc temu pisałam o mojej ciążowej (i nie tylko) pielęgnacji twarzy. Muszę Wam wspomnieć, że odkąd stosuję szczoteczkę do twarzy z Rival de Loop, zauważyłam bardzo korzystne zmiany. Skóra stała się gładsza, schodząca z nosa skóra przestała mi schodzić, wągry są mniej widoczne. Dziwię się, że są takie zmiany, bo szczotka ta kosztuje 40 zł. Poleciłam ją mojej Mamie - muszę się Jej zapytać o efekty :)
Dzisiaj chcę Wam przestawić kosmetyki, które stosuję do pielęgnacji włosów i skóry głowy. Cały czas szukam dobrych kosmetyków w przestępnej cenie. Mam chorobę skóry głowy, która bardzo uaktywnia się w czasie jesienno-zimowym. Częste noszenie czapki, przebywanie w ciepłych pomieszczeniach robi swoje :/

30 listopada 2015

Podsumowanie miesiąca z Insta 11/12 '15 oraz plany na grudzień

Listopad uraczył nas fenomenalną, wiosenną pogodą. Aż mi tak smutno, że żegna nas taką ciapą. Gdzieniegdzie przecież śnieg, deszcz i wiatr. Tak szczerze to nie wiem, gdzie mój listopad się podział. Jakoś tak szybko przeleciał mi przez palce. Ogólnie będąc w ciąży, to czas szybko nam leci. Jeszcze niedawno rozpoczęłam ciążową studniówkę, a tutaj jeszcze zostało nam 66 dni do rozwiązania oraz 25 dni do świąt. Świąt, które po raz ostatni spędzimy we dwójkę :) Jaki był mój listopad? Różny. Szczęśliwy pod względem mocniejszych kopniaków, ostatnich zakupów wyprawkowych, projektów diy, których się podjęłam. Był jedynie ubogi na blogu, mało mnie tutaj, ponieważ mocno wzięłam się za przygotowania do świąt. Bo nie dość, że to nasze ostatnie we dwójkę, to nasze pierwsze u siebie (nie spędzamy ich osobno jak do tej pory, jemy kolację Wigilijną u siebie, dopiero na drugi dzień robimy turnee po rodzinie).

23 listopada 2015

Różne oblicza ciąży...

Ciąża, to niewątpliwie wspaniały okres w życiu każdej kobiety. W końcu pod sercem nosimy życie, małą kopijkę miłosną nas samych. Robimy wszystko by tej malutkiej Istotce było jak najlepiej. Ciąża, to też męczarnia. Przez dziewięć miesięcy jesteś inkubatorem, który od piątego miesiąca przybiera na wadze. Czujesz się mniej atrakcyjna, nawet wtedy gdy ktoś Ci mówi "Jej, jak ciąża Ci służy. Promieniejesz!". Owszem uśmiechasz się, cieszysz się, że w oczach innych nie wyglądasz jak ogromny czołg. Innych - tych którzy widzą Cię raz na jakiś czas, bo dla tych z którymi kontakt utrzymujesz na okrągło, widzą w Tobie baleron i cały czas dopierdzielają "Jaka Ty gruba jesteś, może Ty jesteś wyżej w ciąży i za niedługo rodzisz?" i w duchu sobie myślisz kurwa, przecież jestem w ciąży, a później nocą płaczesz do poduszki, a facet mówi, że jest chujembo nie wie jak Ci pomóc...*
Ja, liść, oko, złe spojrzenie

11 listopada 2015

Moja pielęgnacja w czasie ciąży - TWARZ

Każda blogerka w ciąży służy swoją pomocą. Postów nt. przyszłego macierzyństwa jest od groma. Czasem można nawet stwierdzić, że Ty sama nie masz już nic do powiedzenia na dany temat. BZDURA! Każda z nas jest inna. Każda z nas potrzebuje czegoś innego, by przetrwać ten piękny czas. Dlaczego chcę wcisnąć swoje trzy grosze nt. pielęgnacji w czasie ciąży? Naturalnie jest to teraz mój temat - tak samo będzie z Tobą, gdy i Ty będziesz spodziewać się dziecka. Zatem jak ja pielęgnuję swoje zmieniające się ciało? Co polecam przyszłym Mamom? W sumie nie tylko przyszłym Mamom, ale każdej kobiecie, bo niektóre z tych kosmetyków używałam przed zajściem w stan błogosławiony :) Odpowiedzi na te pytania znajdziesz na dole ;)
kosmetyki do pielęgnacji twarzy
Dziś skupię się na twarzy. Nie chcę Wam przedstawiać tego w długaśnej formie posta. Ma być krótko, zwięźle i na temat :)

6 listopada 2015

Podsumowanie miesiąca z Insta 10/12 '15 oraz plany na ten miesiąc

Moje miesiące, to wielkie odliczanie. Mocno, bo całym sercem, wyczekuję przyjścia na świat naszej małej kopii. Nic innego mnie nie interesuje, liczą się coraz mocniejsze uderzenia w brzuszkowie oraz migawki z oczekiwań, którymi czasem się chwalę na Instagramie.

Nie mam co oszukiwać siebie i innych, ale od Instagrama jestem ostatnio uzależniona. Praktycznie codziennie dodaję jakieś zdjęcia. I wiecie co? - sprawia mi to wielką frajdę, nawet wtedy, gdy zdjęcia nie wychodzą tak jakbym chciała.

2 listopada 2015

Spacer w promieniach listopadowego słońca

Nie przypominam sobie, kiedy listopad przywitał nas tak pięknym słońcem i ciepłą temperaturą. Odkąd pamiętamy, początek tego miesiąca był deszczowy, pochmurny i zimny, a tutaj takie miłe zaskoczenie. Wczorajszy dzień pełny był zadumy i przemyśleń. Ja na te tematy rozwodzić się nie będę, bo mam swoje poglądy na temat pamiętania o swoich bliskich tylko od święta...

28 października 2015

Nie-poradnik ciążowy: o produktach ważnych i mniej ważnych

Mocno wkręciłam się w bycie przyszłą mamą. Nie sądziłam, że tak szybko się przestawię na ten tryb. Tym bardziej, że dziecko jeszcze wygodnie sobie pływa w brzuszkowie. Stali Czytelnicy wiedzą jak się cieszę z tego, że będę mamą. W związku z tym dużo buszuję po internetach w poszukiwaniu produktów ważnych i mniej ważnych dla mnie, dla nas.

23 października 2015

Gotowa wyprawka z Pudłem Malucha

Kompletowanie wyprawki wydaje się być bardzo łatwe. Nic bardziej mylnego! Dla mnie jest to dość skomplikowane, bo nie mam żadnego punktu odniesienia. Wydaje mi się, że wszystko jest potrzebne albo że czegoś zapomnę kupić i wtedy będzie jedno wielkie kuku. Mam wypisane co jest mi potrzebne, ale jak przeglądam sieć to zawsze czegoś nie mam (a pewnie jest to takie potrzebne!)

18 października 2015

Depresyjna jesień? - weź ją przeżyj!

Każdy z nas ma swoje ulubione pory roku. Ja bez wątpienia uwielbiam wiosnę i lato. Z jesienią zawsze bywało rożnie, bo wiecie...ja to lubię ciepłą jesień. Jesień pełną pięknych barw, ciepłych popołudni i zapierających dech w piersiach zachodów słońca nad jeziorem. Tę piękna, złotą polską jesień z ulotki, którą niegdyś dostałam w przedszkolu... Czesto jednak jest tak, że łapią nas infekcje czy tzw. jesienna depresja. Jak z tym żyć? - pytamy siebie w odbiciu, gdy przemywamy letnią wodą twarz... No właśnie, jak?
jesień, drzewa, kolory

14 października 2015

W roli głównej - szczęśliwi przyszli Rodzice


Wiem, że już się powtarzam, ale muszę znowu to napisać (powiedzieć, uświadomić raz jeszcze), ciąża to wspaniały okres. Wspaniały nie tylko dla mnie, ale również dla mojego Połówka. Zauważyłam, że On niesamowicie się cieszy, że będzie Tatą. Wiecie, z początku trochę się przejął tą sytuacją. Czasem wydawało mi się, że ta sytuacja Go przerasta. W końcu On tylko pracuje, ja dopiero co skończyłam studia i lekko plany nam się przesunęły w czasie. Ale szybko odnalazł się w nowej roli. Codziennie głaska brzuszek, całuje go rano, jak wróci z pracy i jak kładzie się spać. Mówi Małej, że będzie najlepszym Tatą. Bardzo mnie to cieszy, bo już widzę, że ta więź między nimi będzie równie duża, jak między mną a Młodą. Ah, i często napomyka, że Dudusia mogłaby się już urodzić, bo chciałby się z nią bawić, przytulać. 
Brzuszek, liście

17 września 2015

Czym jest dla mnie szczęście?


Szczęście nie jest czymś co można odłożyć na przyszłość, lecz jest czymś co musisz stworzyć już teraz. ~ Jim Rohn
Od czasu do czasu zastanawiam się czy jestem szczęśliwym człowiekiem? Czy rozumiem czym jest szczęście i co ono dla mnie oznacza? Przemyślenia takie dokuczają mi wtedy, gdy mam słabszy dzień. Taki wiecie, stworzony w sam raz dla łez. Taki, w którym to nawet rozmowa z Połówkiem nic nie da. Mogę sobie wtedy tłumaczyć, że to przez hormony czy jakieś przesilenia i wędrówki księżyca. Ale nie, dzieje się to w mojej głowie przez to, że dużo myślę i analizuję...

23 sierpnia 2015

Nie-poradnik ciążowy: lista must have, czyli wyprawka Mamy i Maleństwa


Czas szybko płynie i wiadomo o tym nie od dziś. Często szukam czasu, który gdzieś mi spierdzielił w czasoprzestrzeni, ale tylko na szukaniu się kończy, bo jeszcze nigdy nie odnalazłam tajnego środka na zatrzymanie - choć na moment - upływających sekund. Dlatego też nie mam zamiaru czekać aż dziecko się urodzi i już kompletuję w główce co to bym chciała dla Dudusi(a). Z każdym dniem tych zachcianek jest więcej i więcej. Jak leżałam w szpitalu to doszło do mnie, że czas wziąć się za wyprawkę - tę szpitalną, bo przecież nigdy nie wiadomo, kiedy trzeba będzie poleżeć w szpitalnej sali celi pod opieką (tak jak mnie to spotkało). 

22 lipca 2015

Nie-poradnik ciążowy


Ciąża to nie choroba...
No i stało się, moja skromna osoba będzie należeć do grona Mamusiek. Nawet nie wiecie jak się cieszę. W ostatnich latach było to moim top marzeniem - mieć w końcu malutką kopię siebie i Połówka, którą będę darzyć jeszcze większą miłością. Wiem, że moja ciąża nie będzie na miarę Kim Kardashian, ale innych polskich przeciętnych Kowalskich również, więc bez spiny dziewczyny - pudelek o nas pisać nie będzie! Tak jak na początku jest napisane: ciąża to nie choroba, to normalny stan zdrowej kobiety, który następuje wcześniej lub później.

12 lipca 2015

Wakacje w pełni!


Niewiele do szczęścia potrzeba: trochę piasku, morza, nieba...
Dwa miesiące mnie nie było. Tak wiem, zaniedbałam to miejsce i to bardzo mocno. Zaniedbałam Was, moich Czytelników oraz Was - wspaniałych blogerów. Jest mi za to bardzo wstyd. Ale... Zamierzony cel, jakim było napisanie pracy licencjackiej i obronienie dyplomu, zostało spełnione - na 4,5. Jestem najszczęśliwszą osobą, bo (niektórzy z Was już wiedzą) będę mamą. Nie, nie, nie. Nie zamierzam pisać tutaj o ciąży, pierwszej kupie i zębach - co to, to nie! Może czasem będą jakieś zdjęcia, ale nie przewiduję pisania historii dziecka ;)

20 maja 2015

Wałki na rowerze


O Wiosno! Tyś nadzieją! Tyś radością!
To, że wiosna piękna jest każdy z nas wie. Można o tej porze roku mówić wszystko, recytować wiersze i śpiewać piosenki w rytm trelów ptaków. Wiosną bardziej dbamy o siebie. Wychodzimy do ludzi, jesteśmy aktywni. W związku z tym, My sami z Przyjaciółmi jeździmy rowerami. Spędzamy czas w miłym towarzystwie, z piwerkiem w ręku, dziubając słonecznik, patrząc na zachody słońca i rozmawiając o wszystkim i o niczym. Ja zaś, w międzyczasie pstrykam zdjęcia, by móc je kiedyś wywołać i wkleić do naszego Albumu Wspomnień, co by to razem z dziećmi i ich wnukami, powspominać stare dzieje :)
Zachód słońca

27 kwietnia 2015

Wiosna piękna jest!

Jedna jaskółka wiosny nie czyni.
Uwielbiam wiosnę. Jest to najpiękniejsza pora roku, dzięki której dosłownie wszystko budzi się do życia. Rośliny, zwierzęta i my sami. Promienie słońca w cudowny sposób muskają nasze lico, smagające delikatnie włosy, a na naszej twarzy gości piękny uśmiech. W ogóle, cała nasza dusza szaleje poprzez energię, która nas czasem dosłownie rozsadza od środka.

Jako, że uwielbiam robić zdjęcia, postanowiłam pokazać Wam wiosnę w moim obiektywie. Większość zdjęć robiona jest aparatem w telefonie, bo nie lubię nosić ze sobą ciężkiego sprzętu. Mam nadzieje, że takie posty przypadną Wam do gustu :)
Kawa i spacery

21 kwietnia 2015

Co mnie denerwuje w moim mieście?


Pan Bóg stworzył wieś, a człowiek miasto.
Nysa - miasto studentów i moherów (w większości). Miasto Kościołów i zabytków. Pięknych kamienic i brzydkich dzielnic. Nysa - miasto z historią, ale bez perspektyw. Dziś napiszę Wam co mnie denerwuje w tym mieście, mimo że je kocham. Każda miejscowość ma w sobie coś, co wkurza miejscowych. Listę moich przeciw bierzcie z lekkim przymrużeniem oka. Zaś mieszkańcy tego zacnego miejsca - nie bierzcie sobie tego do serca :P

17 kwietnia 2015

Kuchenne eksperymenty #1


Beztłuszczowe placuszki szpinakowe

Odkąd mieszkamy z Połówkiem w Nysie i mamy własne cztery kąty, w których nie ma osób trzecich, możemy swobodnie chodzić na waleta oraz eksperymentować w kuchni. Nie, nie przerabiamy żadnych pozycji z Kamasutry. Kuchnia to głównie moje cztery ściany, epicentrum zła wcielonego, gdy coś mi nie wyjdzie. Siedzę w Internecie całą sobą i szukam różnych przepisów, które później modyfikuję. Nie jest chyba źle skoro jeszcze żyjemy. Dzisiaj na pierwszy ogień idzie szpinak, który uwielbiam od niedawna. Jeszcze z rok temu nie wzięłabym go do ust, ale przemogłam się i jemy go przynajmniej dwa razy na miesiąc. Żeby się nie przejeść szpinakiem z makaronem postanowiłam zrobić coś innego i padło na placuszki. Mega pyszne i mega szybkie w wykonaniu. 

13 kwietnia 2015

Rusz dupę - zacznij ćwiczyć!


Działaj powoli, ale skutecznie. Drużyna to więcej, niż jej gracze.
Takie są motta na naszych pałerejdowych bidonach sportowych. O TAK! Dzisiejszy post będzie jednym z tych, których teraz w sieci pełno. Bo jest to na czasie, w modzie i trendy. Nie pozostanę gorsza - też wcisnę swoje trzy grosze mimo, że nie mam dużego pojęcia o fitnessie. Ale Ludzie ćwiczyć trzeba, by żyło się lepiej dłużej!

9 kwietnia 2015

Kłódkowe i facebookowe miłości


Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości. ~ P. Coelho
Każdy z nas w swoim życiu był bardzo zakochany. Czasem była to jedna wielka miłość na całe życie, a czasem dwadzieścia mniejszych miłostek, które okazywały się tylko krótkim zauroczeniem. Uczucia okazywało się praktycznie na każdym kroku poprzez nieśmiały pocałunek, subtelne złapanie za rękę ot tak, przytulenie do silnych ramion czy wręczenie prezentu ot tak bez okazji. Było to coś wspaniałego i dobrze, że wielu z nas nadal tak okazuje sobie czułość. Ale w dobie dzieci Neo i internetów, nowe pokolenie nie potrafi zachować się ze smakiem. Teraz okazywanie miłości nabrało nowego levelu!

6 kwietnia 2015

Obejrzane #1


Obejrzane, pierwszy cykl na blogu związany z obejrzanymi przez nas filmami. To seria bardzo krótkich recenzji. Co jakiś czas będę przedstawiać Wam po trzy filmy. Od razu zaznaczam, że nie będą to rewelacyjne recenzje, bo marny ze mnie krytyk filmowy. Mimo wszystko zapraszam do zapoznania się z tym co siedzi w mojej głowie :)

1 kwietnia 2015

Puk, puk, puk!

Cześć i czołem, kluski z rosołem (lub bez, jak ktoś nie lubi)!
Jest wtorek. 31 dzień marca, który się skończy za jakieś ponad 2 godziny. Tak, właśnie dzisiaj, teraz, zaraz, już, zaczęłam pisać tego posta. Dzisiejszego dnia natchnęło mnie i rozpoczęłam pracę nad tym miejscem. Ale, ale, ale...

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger