14 października 2015

W roli głównej - szczęśliwi przyszli Rodzice


Wiem, że już się powtarzam, ale muszę znowu to napisać (powiedzieć, uświadomić raz jeszcze), ciąża to wspaniały okres. Wspaniały nie tylko dla mnie, ale również dla mojego Połówka. Zauważyłam, że On niesamowicie się cieszy, że będzie Tatą. Wiecie, z początku trochę się przejął tą sytuacją. Czasem wydawało mi się, że ta sytuacja Go przerasta. W końcu On tylko pracuje, ja dopiero co skończyłam studia i lekko plany nam się przesunęły w czasie. Ale szybko odnalazł się w nowej roli. Codziennie głaska brzuszek, całuje go rano, jak wróci z pracy i jak kładzie się spać. Mówi Małej, że będzie najlepszym Tatą. Bardzo mnie to cieszy, bo już widzę, że ta więź między nimi będzie równie duża, jak między mną a Młodą. Ah, i często napomyka, że Dudusia mogłaby się już urodzić, bo chciałby się z nią bawić, przytulać. 
Brzuszek, liście

W związku z tym, że głowa rodziny pracuje na zwiększonych obrotach (od rana do wieczora) w ostatnią niedzielę wybraliśmy się na mały spacer nad Jezioro Nyskie. Mimo chłodu panującego w ten dzień przez godzinę liczyliśmy się tylko My. Nasza trójeczka. Nasza rodzinka, które daje mi każdego dnia wielkie pokłady szczęścia. I zacny Pan Samowyzwalacz, który uwieczniał rodzinne chwile za co serdecznie mu dziękuję :)

Na poprzednim blogu i czasem na moim instagramowym profilu wspominam o tym, że prowadzę Album Wspomnień. Gdy nachodzi mnie ochota i Połówek da się namówić - idziemy na zdjęcia. Zresztą sam sprezentował mi na urodziny duży album, więc nie ma zmiłuj. Nasze szczęście i uczucie musi być uwieczniane. Teraz natomiast mam zamiar stworzyć album dla naszego przyszłego Skarba. Żeby zobaczyło jak rodzice cieszyli się, że ich miłość wykiełkowała.

Para, zakochani, przyszli rodzice, piasek, jezioro, miłość, szczęście

Ja, kobieta, przyszła mama, brzuszek, szczęście

Przyszli rodzice, para, zakochani, skały, plaża

Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko

Szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko. Wiele osób mówi mi, że ciąża mi służy, bo promienieję tym szczęściem. Mam nadzieję, że może kogoś napromieniuję tym uczuciem. Uwielbiam celebrować nasze wspólne chwile. Uwielbiam mówić do brzuszka, opowiadać co się dzieje, gdy czasem jestem smutna. Co to będzie, gdy nasze małe wielkie Szczęście będzie z nami dzień i noc. Trzeba będzie chwytać każdą nawet najmniejszą chwilkę :)

Przyszli rodzice, jesień, drzewa, liście

Teraz na moich zdjęciach będzie gościć ten oto prosty płaszcz. Wygmerałam go w sh i jestem szczęśliwa, że go kupiłam. Póki co zapinam się na wszystkie guziki. Jak na 25 tydzień ciąży brzuszek jest dość spory, przez co mam problemy z własną szafą (też mi Amerykę odkryłam!). Dlatego też buszuję po dwóch ulubionych second handach. Mam nadzieję, że po rozwiązaniu wrócę do swojej formy przed i nie będę się użalała nad własnym losem ;)

Jak spędzacie jesienne weekendy?
No to eksołeksoł, Kinga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło, Wercia aż uściska Cię wirtualnie :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger