2 listopada 2015

Spacer w promieniach listopadowego słońca

Nie przypominam sobie, kiedy listopad przywitał nas tak pięknym słońcem i ciepłą temperaturą. Odkąd pamiętamy, początek tego miesiąca był deszczowy, pochmurny i zimny, a tutaj takie miłe zaskoczenie. Wczorajszy dzień pełny był zadumy i przemyśleń. Ja na te tematy rozwodzić się nie będę, bo mam swoje poglądy na temat pamiętania o swoich bliskich tylko od święta...
Wstaliśmy bardzo wcześnie, ja oczywiście uradowana pogodą za oknem, klasnęłam cicho i zadecydowałam, że dzisiaj, właśnie dzisiaj nadszedł dzień na spacer i zdjęcia! :) Szybki niedzielny obiad i sio na miasto. Cel spaceru i zdjęć - Park Miejski.
Oczywiście, ja jako ja, zapomniałam, że trawa jest bardzo mokra (stąd przemoczone trzewiczki). Hasałam niczym łania pośród traw i kolorowych liści. A mój fotograf tylko się ze mnie śmiał. W kwestii zdjęć naprawdę wariuję :) I niektóre zdjęcia są mocno prześwietlone, ale co tam Pan Samowyzwalacz uwielbia takie robić i nic nam do tego, bo nie znamy się na sztuce :D
Słońce pięknie prażyło, niebo było prawie bezchmurne, a temperatura iście wiosenna. W powietrzu unosił się zapach jesieni - coś pięknego!
Taki nasz Kochany Połówek <3 Przez cały weekend bardzo nam dogadzał. Dudusi opowiadał o wszystkim, a nawet Jej śpiewał (piosenki Backstreet Boys, gdybyście to usłyszeli :D). Czasem czuję się zazdrosna ;)
Tak bardzo chciałam żeby akurat to zdjęcie wyszło bardzo ładnie, no ale niestety. Standardowo - lekko prześwietlone z dużą ilością słońca i cienia na naszych twarzach :D
Mam nadzieję, że nasza Dudusia uśmiechała się do zdjęć. Będziemy mieli mnóstwo fotografii do wywołania z tego pięknego ciążowego okresu. Już nie mogę się doczekać jak wezmę taką małą, nawet dwulatkę, na kolana i zacznę pokazywać Jej te wszystkie piękne dla Nas zdjęcia. 
Tak, ten dzień należał zdecydowanie do naszej trójeczki. Także będę się tym chwalić, bo jest czym ;)

Mam dużo planów na ten miesiąc. Ogólnie zostały nam trzy miesiące do rozwiązana i w związku z tym chcę porobić coś sama. Jakieś dekoracje, np. już świąteczne czy literki dla naszej Kruszynki, jako dekoracja ścienna oraz alternatywne cotton  balls z piłeczek do pingponga. Nawet Połówkowi te pomysły się podobają. Dlatego buszuję po Pintereście i szukam ciekawych inspiracji. Ale o tym będzie w osobnym poście o planach na ten pięknie zapowiadający się miesiąc.

Jaki macie plany na ten tydzień? Aktywnie spędzane wieczory czy leniwie? :)
Pozdrawiam, Kinga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło, Wercia aż uściska Cię wirtualnie :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger