14 grudnia 2015

Czuję magię świąt :)

Dawno nie pisałam zwyczajnego postu. Czasem muszę odpocząć od rozmyślania nad moim stanem. Ciążą ciążą, ale przyziemne sprawy są równie mocno ważne. Z naszym zdrowiem jest wszystko w jak najlepszym porządku, więc mogę działać! Razem z Połówkiem w sobotę rozpoczęliśmy przygotowania świąteczne. JAK NIGDY! Muszę przyznać, że w końcu czuję magię świąt! To nic, że od połowy października w większych sklepach były już pierwsze dekoracje... To nic, że nie ma śniegu... To nic, że święta te to tylko dwa dni... Ale ważne, że w końcu je czuję i to chyba przez...ciążę! :) Wszystko dokumentuję. Robiąc zdjęcia nie pozujemy, świetnie się bawimy. Jesteśmy sobą!
Pierniczki, światełka, ozdoby na okno

I tak w sobotę zaczęliśmy wielkie sprzątanie. Najpierw mycie okien - Połówek się tym zajmował - sprzątanie podłóg - latałam na odkurzaczu jak wiedźma na miotle! A Mała od czasu do czasu kopnęła w bęben dając do zrozumienia, że ej! ja tutaj jestem - uważaj Mamuś!. Pokupowaliśmy troszkę ozdób świątecznych, zrobiliśmy łakocie i wieczorem już dumaliśmy o świętach. Wiecie, w końcu spędzamy je sami. Jako rodzinka. Szkoda, że tylko Weronika jeszcze nie będzie latać między naszymi nogami...
Kącik świąteczny przy łóżeczku Małej
Moja Mama zaraziła mnie aniołkami. Te piękne figurki dostępne są w Rossmannie za jedyne 2,99 zł więc pędźcie póki jeszcze są. Ja ustawiłam je na parapecie koło łóżeczka Niuni i będą na nią czekać razem z Mikołajem ;)
Dekoracje w przedpokoju
Nasz przedpokój świeci pustkami, w dodatku jest garażem dla mercedesa naszej Niuni. Jest mały i ogólnie bez ozdób, więc choć na chwilę ozdobiliśmy go wieńcem DIY na drzwiach oraz naklejkami na lustrze. Mam nadzieję, że w styczniu na ścianach zagoszczą ramki ze zdjęciami, które czekają tylko na przyklejenie :)
Dekoracje w salonie
W salonie póki co świeci już wieczorem kurtyna w oknie oraz na parapecie siedzi sobie Mikołaj i pilnuje kwiatków, które rosną jak szalone. 20 grudnia ubieramy naszą malutką malutką choinkę.
Ozdabiamy kuchnię!
Natomiast w kuchni nakleiliśmy na okna naklejki świąteczne. Zaczęliśmy piec pierniczki, które niestety nam się lekko przypaliły, ale to nic! Jeszcze będziemy robić je hurtowo! W końcu jeszcze muszę upiec piernika, a Połówek babeczki, ale to przed samymi świętami.
Pieczemy pierniczki

Często denerwowałam się, że święta Bożego Narodzenia straciły swój urok, bo zostały skomercjalizowane. Większość ludzi rzuca się na promocje, na spacery po sklepach. Są często niemili, co ostatnio zauważyłam nawet na parkingu, gdzie kierowcy tylko wrzeszczą na siebie, bo jeździć nie potrafią. Takie zachowanie psuje atmosferę świąteczną. Jak byłam mała to pamiętam jak wszyscy ludzi byli uśmiechnięci,a teraz? Teraz są to święta, które trzeba odbębnić, bo w końcu wypoczniesz, bo masz wolne od pracy. W tym roku i na przyszłe lata mam nadzieję, że świąteczna atmosfera w moim domu będzie rewelacyjna. Cieszę się, że ja już zachorowałam na magię świąt.

EDIT, dzielę się z Wami moją świąteczną playlistą - łapcie :)

A jak Wasze przygotowania do świąt? Czujecie, że święta nadchodzą?
Pozdrawiam, Kinga.

2 komentarze:

  1. Oczywiście, że czuję! I cieszę się tym bardzo! Staram się nie ulegać przedświątecznej gonitwie i w spokoju przygotowywać siebie, rodzinę i dom na Boże Narodzenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My tak samo :) Choć już i tak jak chodzę z Małą na małe zakupy, to już ludzie troszkę mnie irytują swoim zachowaniem... :/ Ale do tego wszystkiego, do tych pięknie ubranych miast, brakuje mi tylko śniegu ;) Już tylko 10 dni i Święta, Święta które co rok będą moimi najlepszymi...

      Usuń

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło, Wercia aż uściska Cię wirtualnie :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger