8 lutego 2016

Trójeczka

Nie sądziłam, że tak z automatu zostanę Matką Polką roku 2016. Myślałam, że będzie ciężej, że razem z Połówkiem nie damy sobie rady. ALE NIE! Jest znakomicie. Weronika jest bardzo spokojnym dzieciaczkiem. Nie stwarza problemów, choć czasem sobie popłacze i pokrzyczy, ale to bardzo dobrze - przynajmniej wiem, że jest zdrowa.

Nasza Kruszynka przyszła na świat 26 stycznia o godzinie 13 poprzez cesarskie cięcie. Na sam koniec przez cholestazę ciążową okazało się, że jesteśmy zagrożone. Na szczęście Mała wyszła szybko i (prawie) bezboleśnie z notą 10/10, także pierwszy wygrany konkurs ma już za sobą.

Chciałam opisać swój pobyt w szpitalu, próby wywołania skurczy by rodzić naturalnie oraz przebieg cesarskiego cięcia. Jednak stwierdziłam, że to jest zbyt moje, osobiste, prywatne. Jak ktoś chce wiedzieć jak to było, to niech śmiało pyta, ale drogą mailową czy poprzez wiadomość prywatną na fanpejdżu.

Tymczasem chyba zawieszam na trochę bloga, bo bycie z moją Kruszynką jest dla mnie najważniejsze. Jest z nami już prawie dwa tygodnie, a codziennie się zmienia. Zresztą wyszłam z założenia, że nie chcę z tego miejsca robić dziennika ciążowego i macierzyńskiego, w internetach jest już tego tak dużo...

Większość zdjęć Weroniki znajdziecie oczywiście na instagramie, jedynie tam publikuję Jej zdjęcia oraz w wielkim skrócie piszę o tym co u nas słychać.

Także do następnego przeczytania!
Pozdrawiam, Kinga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło, Wercia aż uściska Cię wirtualnie :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger