15 lipca 2016

Hit czy kit #1 - przytulanka sowa

Przed Dniem Dziecka w Lidlu można było dostać fajne zabawki dla najmniejszych i starszych dzieciaczków. Moja Mama kupiła Weronice przytulankę sowę - ah to nasze (moje) zamiłowanie do sówek. Nie jedna młoda mama mogłaby pomyśleć po co taka pierdoła? Zresztą, sama tak pomyślałam. Ale jak zobaczyłam reakcję Weroniki w sklepie na tą przytulankę, zmieniłam zdanie...

...początkowo myślałam, że na super reakcji w sklepie się skończy. W sumie to Mała dostała ją przed ukończeniem czwartego miesiąca życia. Myślałam, że nie będzie zwracać na nią uwagi - jak bardzo się myliłam. Ale od początku ;)
Przytulanka sowa - kolor różowa w kolorowe paski na brzuszku. Cechy szczególne: tajny przycisk na brzuszku, dzięki któremu serduszko zabawki świeci i śpiewa, duże oczy i stópki. Aby usłyszeć kojące melodie należy lekko ścisnąć brzuszek. Początkowo wydaje lekkie pohukiwania, a później przez 15 minut lecą miłe dla ucha dźwięki w stonowanej głośności. Brzuszek świeci krótko na kolor żółty, jest miękka w dotyku i posiada stópki do gryzienia. Jako, że nasza Wercia to mały Mort stópki gryzione są non stop. (ale rym, rym mam) :)
Weronika używa jej jako pozytywki, której zadaniem jest ukołysanie do snu. Dzień w dzień jest z nami. Muszę powiedzieć, że w tej funkcji spisuje się rewelacyjnie. Mała bardzo szybko zasypia z nią u boku, najczęściej prawego, bo lewego okupuje Szumiś. Włączam go Jej tylko na 15 minut wieczorem po czym odpływa. Często się do niej wtula i od czasu do czasu sama ją włączy. Początkowo towarzyszyła nam również przy spacerach. Teraz nie wyobrażamy sobie bez niej życia, gdy wyjeżdżamy na noc do moich lub Marcina rodziców. Używamy jej również w dzień, gdy Mała jest mocno zmęczona, ale mimo wszystko chce się bawić.

Hit czy kit?

Jak dla mnie hit, w przestępnej cenie. Zapłaciłam za nią wtedy badajże 50 złotych. Online można ją kupić już za 49.80 zł w sklepie Lorienek. Jest to tania alternatywa dla pozytywek z projektorem, na które nie każdego rodzica stać. Serce przytulanki zasilane jest dwoma bateriami AA. Tył jest na rzep, dzięki czemu serce można wyjąć, a samą przytulankę wyprać. Światełko nie rozprasza - nie jest za jasne i świeci chyba przez 5 minut (nie zauważyłam jak długo). Melodie są ciche, nie rozpraszają. Nóżki są świetnymi gryzakami - takie gumowe. Paski na brzuszku interesują niemowlę do bliższego zapoznania się z zabawką.

Pozdrawiamy, Kinga i Weronika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło, Wercia aż uściska Cię wirtualnie :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger