16 września 2016

Rodzinne spojrzenia - pierwszy zachód słońca


Jakiś czas temu władze naszego miasta (przyp. Nysa) otworzyły do ruchu pieszych i rowerzystów wyremontowaną już w końcu zaporę na Jeziorze Nyskim. Jako, że aura teraz nas rozpieszcza, w sierpniu nie potrafiła, postanowiliśmy przejść się wałem naszego jeziora. Oczywiście był to wieczór pierwszych razów Weroniki. Pierwszy raz spacerowała - w nosidle z tatą po wale - pierwszy raz widziała na raz tyle mew siedzących blisko wody, pierwszy raz widziała przepiękny zachód słońca i w oddali pięknie zarysowane góry i pierwszy raz było jej mało - odniosłam wrażenie, że ten prawie 2-godzinny spacer wcale jej nie zmęczył, bo nie chciała nam usiedzieć później w wózku!


Bardzo lubię spacerować z naszą małą gwiazdą i niejednokrotnie to na naszym blogu podkreślałam. Póki jest taka wspaniała pogoda, to na podwórku musimy siedzieć naprawdę wiele godzin. Tak dla zdrowotności. Bo sen wtedy lepszy, a i witamina De jest przyswajana przez nasze organizmy. Do tego chwytam garściami spędzane w trójkę momenty, wzruszam się gdy widzę więź między tatą a córką i chyba nigdy nie znudzi mi się ta obserwacja, bo to jest taki bezcenny widok...


Uwaga lokowanie produktu. Nosidło Zaffiro :P Mała czuje się w nim jak ryba w wodzie. Krzyczy, macha rękami i nogami oraz ślini się najbardziej jak tylko się da :)


Widzicie, jaka Weronika jest szczęśliwa? Czego mi więcej potrzeba? Jest zdrowa, jest radosna, żywa <3
  





Co? Mam jeść jogurt? Mamo, chyba cię pogięło!? Ja chcę obserwować co się wokół mnie dzieje! 



Mały ochroniarz taty!



Zauważyłam, że moje nieidealne ciało się zmienia. Odkąd ćwiczę z Olą i jem zdrowsze jedzenie zauważyłam, że coś idzie do przodu. Wiem, że jeszcze długa droga przede mną, ale tym razem się nie poddam :) 


Najlepszy tata pod słońcem. Jestem pod wrażeniem, że tak wczuł się w tą rolę. To jest coś niesamowitego! <3


Prawie artystyczne zdjęcie, które bardzo mi się podoba. Tylko zauważyłam, że muszę wyczyścić matrycę w aparacie - sama jakoś się boję.



Niczym wakacyjne wspomnienie. Usunąć tylko zarys gór, widok na plażę i można się czuć jak nad morzem albo oceanem :P 


I tak z jednej strony słońce się z nami żegnało, a z drugiej coraz większy księżyc się z nami witał.


Mamy już dwa zęby na dole - wyszły wręcz książkowo, dzień po ukończeniu siódmego miesiąca. Teraz idą jej na górze i je już czuć, także pewnie dzień po skończeniu ósmego miesiąca będą się szklić białe góry.



Także piąteczka, było super. Wspólnie spędzony czas jest zawsze super! 


A na koniec rodzinka.pl. Zdjęcie wykonał niezawodny Passeratti ;)

Pierwszy raz zdarzyło mi się dodać aż tyle zdjęć. Gdybym mogła wstawiłabym tutaj wszystkie jakie zrobiliśmy. Nasza szybka fotorelacja. Ten wieczór był najlepszy.
A dzisiaj wybieram się z koleżankami do kina na nową Bridget. Która z Was też idzie? :)

Gdzie ostatnio byliście w rodzinnym gronie?
Pozdrawiam, Kinga.

2 komentarze:

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło, Wercia aż uściska Cię wirtualnie :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger