21 września 2016

Hit czy kit #3 - szumiś Whisbear


Pamiętam jak będąc w ciąży na blogu Angeliki (Zatrzymując Czas), zobaczyłam szumisia. I przeczytałam o tych ochach i achach względem niego. Postanowiłam wtedy, że muszę go mieć. Jednak po rozmowie z Marcinem stwierdziłam, że to wcale nie jest tak niezbędna rzecz, bo co jeśli Mała nie będzie miała kolek? I tak też przystałam - nie kupiłam go, bo stwierdziłam, że warto poczekać do narodzin...

Nagłówek

...po narodzinach okazało się, że nasza Weronika przesypia całe noce (nawet w szpitalu), jedynie musiałam ją budzić na mleko. Na palcach jednej ręki mogę policzyć noce, w których to nie wiedzieliśmy co z nią zrobić. Najgorzej było w dzień, gdzie Mała nie chciała nam drzemać, a nieraz temperatura (zima) powietrza na podwórku uniemożliwiała nam spacer (mi było okropnie zimo i nie chciałam narażać Kruszynki) i wtedy to zauważyłam, że suszarka z telefonu daje radę. I postanowiliśmy: kupujemy szumisia. I to nie byle jakiego, jak szaleć to szaleć, z Cry Sensorem!

2 marca tego roku do naszego mieszkania zawitał Piesio, który miał sprawić by Weronika drzemała w dzień ;) 

W końcu przyszedł i on, nasz przyszły bohater, który to z Panem Benkiem miał stworzyć zgraną paczkę. Szumiący piesek przez pół miesiąca usypiał naszą Weronikę, później nie dawał rady. Był przez nią rzucany, śliniony, przyduszany. Lekki płacz czy krzyk nie włączał go, natomiast moje kichnięcie czy chrząknięcie z drugiego pokoju już tak.

Towarzyszył on nam wszędzie i początkowo dzielnie usypiał naszą Księżniczkę :)


Szumiś Whisbear z wyglądu przypomina psa ośmiornicę - tylko że ma cztery macki :P Ma duży pyszczek i kolorowe macki, które szeleszczą, uszka zresztą też. Ma kontrastowe barwy, które poprawnie wpływają na stymulację sensoryczną dziecka (szeleszczenie, kontrastowe barwy). Macki służą nie tylko poznawaniu świata, mają w sobie ukryte magnesy, które służą utrzymywaniu się miśka w pionie np. na łóżeczku czy w wózku. 




Jego szumiące serce jest w jego głowie. Ma tam specjalną kieszonkę, do której chowamy cały mechanizm. Serce działa z trzema bateriami AAA. Głośność szumu można regulować przytrzymując dłużej guzik. Po 40 minutach przechodzi w stan hibernacji i jeśli jest wbudowana funkcja Cry Sensor to przy płaczu dziecka włączy się sam na kolejne 20 minut. Szumiś wyprodukowany jest w Polsce. I tak cały czas jest w hibernacji i czuwa nad snem dziecka. My baterię wymieniamy co dwa miesiące.




Braliśmy go wszędzie. Na spacery i do rodziny. Z jednego pokoju do drugiego. Z jednej strony jej szumiało, z drugiej strony grzał ją Benek, w którego zawsze (do tej pory też) jest mega wtulona. Było to bardziej profilaktycznie :)

Na dzień dzisiejszy misiek jest włączany do drzemki i przed zaśnięciem na noc. Mamy to szczęście, że Weronika od samego początku pięknie przesypiała nam noce. Fakt, piesio włączy się czasem jak któreś z naszej trójki jęknie, ale muszę przyznać, że nocą chodzi on bardzo rzadko.

Hit czy kit?

Wybaczcie, ale nie potrafię tego określić. Jestem tak pomiędzy. Z jednej strony zabawka, która pozwoli usypiać Twoje dziecko tak by nie obudziło się w nocy i będzie czuwać nad snem pociechy. Z drugiej strony misiek, który nie uśpi Twego dziecka, bo należy do tych upartych jak nasza córka. Po trzecie kosmiczna cena, koszt nawet do 200 zł w zależności czy bierzesz z automatyczną funkcją włączania czy też nie, czy z wyszytym imieniem czy nie, czy trafisz na jakąś promocję czy skusisz się na używaną wersję. Przeciętny Kowalski raczej nie skusi się na tą luksusową zabawkę. Szczerze, bo i po co? Ogólnie misją miśka jest pomoc przy kolkach, by dziecko grzecznie spało i czuło się jak w brzuchu. Najwidoczniej moja córka w brzuchu wielkie gie słyszała, żadnego szumu morza tylko głośne łubudubu, np. Grubsona. Kiedyś tego nie było i jakoś żyliśmy. Moja mama nigdy mnie nie suszyła i dziwiła się nam, że daliśmy się reklamie. Czasem żałuję, że wydałam te pieniądze, bo mogłam spożytkować je na coś innego. No, ale czasu nie cofnę. Muszę stwierdzić, że Weronika bardziej pokochała Benka jak miśka, bo to Benkiem częściej się bawi tarmosząc, gryząc i wtulając się w niego by zasnąć.

Zmiana ubrania, awaria się stanęła po jedzonku :P

Macie swojego Szumisia? Jesteście zadowoleni z niego?
Pozdrawiam, Kinga.

13 komentarzy:

  1. Moja córka nie kupiła szumisia dla swojego maleństwa, bo jednak doszła do wniosku, że to niewiele pomoże przy kłopotach z kolką i snem. Zosia jest odporna na wszystkie tego typu "złote środki" i najlepszym lekarstwem na wszystko jest cyc:) I choć już ma rok i pięć miesięcy nadal wieczorem zasypia przy cycu:)Ten szumiś najszybciej uśpi zapewne zmęczoną mamę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, te wszystkie "niezbędne" rzeczy zależą od dziecka. Każde w końcu jest inne. Na jednego zadziała Szumiś, a na drugiego niekoniecznie. No cóż, nie ma się co oszukiwać, ale my daliśmy się reklamie. Spokojnie mogliśmy się obyć bez Szumisia, oby tylko później nie było problemów z odzwyczajeniem.
      Mnie początkowo ten szum denerwował, aż w końcu się do niego przyzwyczaiłam :D

      Usuń
  2. Oj, ile to się nazastanawiałam, czy go kupić! U nas był dość spory problem ze snem, ale szumy nie do końca pomagały, za to pralka owszem :) Dlatego nie zdecydowałam się na Szumisia, bo nie wiem, czy ten rodzaj szumu sprawdziłby się u nas - za to ściągnęłam aplikację na telefon z odgłosem pralki ;) Prześliczne zdjęcia - i kocyk ten taki niebieski, czy turkusowy - no cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocyk dostępny jest na stronie ColorStories :) Polecam, bardzo dobrze sprawdza się na spacerach, grzeje, aż zapragnęłam taki dla siebie :D
      I to jest właśnie to, że każde dziecko jest inne, a Szumiś reklamuje się tym, że każdy rodzić będzie latać w niebie dzięki uspokajającym szumom, bo na pewno zadziała kojąco na dziecko. No i tutaj jest jak jest ;)
      Dziękujemy i pozdrawiamy! :)

      Usuń
  3. Ja dopiero zaczynam robić wyprawkę dla maleństwa ale nie kupie go ze względu na cenę. Mimo że znajoma zachwala. Myślałaś może o cyklu o macierzyństwie wyobrażenie vs rzeczywistość mam na myśli taka codzienność zaczynając od porodu po karmienie, usypianie,kąpiel relacje z partnerem po porodzie itd. Ja strasznie boje się zmian po urodzeniu dziecka. P.S. Mała już sama stoi /zaczyna chodzić? (ostatnie zdjęcie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w którym miesiącu jesteś? :) Bardzo fajny pomysł, często myślę nad stworzeniem takich cykli ;)
      Mała strasznie się rwie do wstawania. W łóżeczku sama stoi, podciąga się i już bach na nóżkach. Na podłodze również się rwie i robi śmieszne deski - Chodakowska byłaby dumna :D Ogólnie przy meblach już zaczyna wstawać :)

      Usuń
    2. 18 tydzień

      Usuń
    3. Gratuluję :)
      Jeśli masz jakieś pytania albo sugestie względem pojawiających się tutaj postów, które mogłyby Cię zainteresować to proszę kierować je na maila :) Jestem otwarta na wszystko i będzie mi miło.
      mail: celujw19@outlook.com
      Pozdrawiam~! :)

      Usuń
  4. No tak :) Ja chłonę wszystko w tym temacie jak gąbka. I jak na nie dzieciatego osobnika jestem całkiem obeznana w tym temacie. Nawet trafiła mi się oferta nowej pracy tematycznie związana z małymi dziećmi i tymi wszystkimi gadżetami...ale nie o tym miałam.
    Szumiś przede wszystkim jest brzydki, serio planuję post na blogu o najpaskudniejszych brzydkich zabawkach dla dzieci :P Co do jego zbawiennego działania pewnie u niektórych się sprawdza u innych nie. Ja go nie kupię. Nie ze względu na cenę i nie ze względu na to, że mi się nie podoba tylko właśnie przez to co robi. Jestem tego zdania, że jeśli dziecko jest już na zewnątrz to powinno przyzwyczajać się do świata zewnętrznego, do nowych bodźców, dźwięków. A fundowanie mu kokonu i białego szumu jest takim hm trzymaniem go w bezpiecznej bańce i zafundowaniem mu przedłużenia życia płodowego. Może się mylę, może mam o tym błędne wyobrażenie ale nie przekonuje mnie ten system. Chciałabym rzetelne badania na temat wpływu tej zabawki, takiego sposobu wyciszania dziecka na jego późniejszy rozwój. Chciałabym móc przeczytać nie na przykładzie jednego czy nawet setki dzieci jak przechodziły odstawienie. Być może okaże się, że stanie się to bezproblemowe a być może dziecko w wieku lat 10 będzie odczuwało jakiś niepokój... za dużo nie wiadomych. Widziałam kiedyś kobietę, dorosłą kobietę która nie umiała zasnąć czy wyciszyć się nawet bez włączonej suszarki i ciepłego strumienia powietrza skierowanego na siebie. Ten sam głupi nawyk przeniosła na swoje dziecko. Kilkukrotnie spowodowała podpalenie mieszkania wywołane zwarciem w suszarce. Ja wiem, że to jest ekstremalny przypadek ale idealnie pokazuje, że to co dzieje się z nami w pierwszych miesiącach życie może mieć ogromny wpływ na całe nasze życie.
    Ps. Zaczęłam brać kwas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, do najładniejszych zabawek nie należy ;) Ale przymknę oko na to, bo go zaprojektowało dziecko :D Ale są inne szumisie, ładniejsze jak ten i żałuję, że z innej firmy nie kupiłam, bo ładnie by wyglądał później na półce czy coś :D :P
      Może w poście tego nie napisałam, ale Szumisia kupiłam przede wszystkim dlatego by zobaczyć czy działa. Serce bolało, że mam wydać tyle kasy, ale musiałam sprawdzić czy faktycznie jest zabawką, dzięki której moje dziecko będzie jak aniołek - wyszło jak wyszło. Standard. Z jednej strony dobrze, że dziecko od narodzin może poczuć się jak w brzuchu (choć w to nie wierzę, że się tak czuje), bo faktycznie ten nowy świat jest inny. Ale z drugiej strony tak jak piszesz, dziecko powinno się od najmniejszych uczyć tego świata, by potrafiło dobrze reagować, a nie mama włączy szum i po sprawie. Rewelacyjnych opinii jest dużo, moja jest po środku. Produkt fajny, uspokoi (nie każde dziecko). Najlepsze w nim są macki, które są fajne do zabawy. Ale tak ogólnie to Weronika się nim nie bawi, jak ją wkurzy to ściągnie z łóżeczka i nim rzuci. No po prostu jest inna :D
      Zdaję sobie sprawę, że najgorsze będzie odzwyczajenie jej, choć już to robię. Szumiś szumi jej tylko w domu. Na spacery nie bierzemy go odkąd wsadziliśmy ją do spacerówki. Na krótkie wyjazdy do rodziny też go nie bierzemy, bo jak będzie śpiąca to zaśnie. Jedynie to musi mieć zabawkę do wtulenia się - ma to po mnie :)

      Co za dobra nowina. Trzymam zatem mocno kciuki ;) :)

      Usuń
    2. To już nawet nie chodzi o to czy działa czy nie, bo nawet jeśli u nas miały się sprawdzić rewelacyjnie i być zbawieniem to nie jestem do końca przekonana, że to jest odpowiednie wyjście. Zastosowanie widziałbym może faktcznie w przypadku wcześniaków, których organizm nie jest przystosowany do życia poza łonem i dla których taka zmiana może być traumatyczna. W przypadku donoszonego dziecka szumiś wg mnie jest trochę pójściem na łatwiznę i myślę, że wielu rodziców nawet nie myśli o ewentualnych konsekwencjach używania go. Jest dobrym produktem, u wielu się sprawdza więc wielu rodziców postanawia go kupić lub dostaje go w prezencie bo komuś pani w sklepie poleciła i wszystko ładnie pięknie ale nikt nie zastanawia się czy przypadkiem nie będziemy mieli za chwilę zjawiska "pokolenie szumisia" które będzie dotyczyło dzieci które nie będą umiały usypiać same z siebie. Widziałam takie rzeczy wielokrotnie w przypadku autyzmu czy zespołu aspergera - dziecko a często i osoba dorosła żeby się wyciszyć, uspokoić powtarza mimowolnie jakaś czynności. Często są to zachowania nawet niezauważalne dla otoczenia, ale są. Nie chcę demonizować szumisia i nie mówię, że zaburza dziecko ale nie do końca wzbudza moje zaufanie. Uważam, że bilans strat może być większy niż korzyści :) Ale co ja tam wiem :)

      Usuń
  5. Moim zdaniem jest to fajny gadżet, który może nie tylko pomóc w usypianiu dziecka, ale też być fajną przytulanką po wyciągnięciu mechanizmu ze środka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Wercia nie lubi się nim bawić, dlatego to zależy od dziecka ;)

      Usuń

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło, Wercia aż uściska Cię wirtualnie :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger