17 listopada 2016

Akuku - co wyskoczyło z listopadowego pudełka?


Co miesiąc razem z Weroniką oczekujemy kuriera, który przyniesie nam pudło niespodziankę. No w sumie to bardziej cieszę się ja, bo Wercia jeszcze nie rozumie, że przyszło coś do niej. Póki co wszystko na co jeszcze jest za mała, zostaje przeze mnie schowane. Z pewnością za jakiś czas wszystko zostanie spożytkowane przez nią i zabaw będzie co niemiara!
Listopadowe pudło niestety wypadło najsłabiej na tle tych, które już mamy. Nie każdego subskrybenta się zaspokoi, ale każdy z pewnością był z czegoś zadowolony ;) Sprawdźcie co takiego tym razem znalazło się w boxie! Pomocnikiem w zdjęciach był Pan Bobek :D
W listopadowej edycji znalazło się 5 produktów. Dwie książeczki, które od razu z Wercią przeczytałyśmy - książki dla nas są zawsze strzałem w dziesiątkę. Dzięki takim niespodzianką, biblioteczka najmłodszej rozrasta się w zastraszającym tempie! Jeszcze byłam zadowolona z kolejnych dwóch produktów, które: pierwszy zawiśnie w kąciku Małej, a drugi będzie przez nią noszony. Smakowitość, którą można było również znaleźć w pudełku jest dla mnie niestety produktem zbędnym...

1. Proporczyk

W każdym kąciku dziecka powinna znajdować się jakaś girlanda. My cały czas jakiejś fajnej szukałyśmy, a tutaj proszę Pracownia Zielone Wzgórze zadbała o nas. Może kolory nie są takie jakie bym chciała żeby były, ale nie ma tego złego. Wątpię, że w końcu bym jakąś girlandę kupiła, a tak proszę zostałam wyręczona. Proporczyki są ręcznie robione i bardzo modne w najmniejszych wnętrzach, czyli taki must have :D
Cena produktu: 55 zł

2. Książeczki

Tak jak wspominałam, książeczki są dla nas zawsze strzałem w dziesiątkę. Jestem tego zdania, że już od najmłodszych lat trzeba ukulturalniać dziecię i wyrobić w nim miłość do książek. Ja jestem wdzięczna swojej mamie, że tą miłością mnie zaraziła! Co do książeczek, są to zgadywanki od Wydawnictwa Bajka - "W drodze" oraz "Na łące". Bajeczki, które wywołają wspomnienia wiosenne i letnie.
Cena książeczek: 9,99 zł za sztukę.

3. Czapka

Widząc podpowiedź na face myślałam, że może będą jakieś fajne rękawiczki :) Czapek mamy bardzo dużo, więc przygarnięcie kolejnej nie stanowiło jakiegoś kłopotu, bo uwielbiam kupować Weronice czapki. Ta jest od Mammilla i trafił się nam bardzo fajny wzór z piórkami. Na Wercię co prawda czapka jest duża i wygląda w niej jak Icy Tower :D
Musiałam sprawdzić jak Wercia wygląda w czapeczce - inaczej nie byłabym sobą. A tak się akurat składało, że jechaliśmy w odwiedziny do Babci i Dziadka w Biskupowie. Zatem może na wiosnę albo za rok na jesień/zimę, czapka będzie jak znalazł :D
Cena czapeczki to 35 zł.

4. Batonik

I to jest zbędny produkt w boxie. Batonik łączący smak warzyw z owocami od Oho Natura jakoś do mnie nie przemawia. Weronice go nie dam, Marcin nie zechce nawet spróbować, więc testerką będę ja - zobaczymy jak przyjmę tą nowość :)
Batonik słodki, ale na serio zdrowy. Jego skład to: banany, rodzynki, daktyle, słonecznik, dynia, pomidor, marchew i młody jęczmień. Jeden batonik (60g) dostarcza 235 kcal. Zrobiłam dwa kęsy, bo dla mnie za słodki. Będę jeść na raty dzisiaj :D
Cena batonika 5,50 zł.

I nawet się Sabinka do wspólnego zdjęcia załapała. Pan Bobek nie jest sam jak widać. Jego pomocnicy to świeża Sabinka i krowa Żyrafcia 😃

Mam nadzieję, że grudniowy box będzie taki magiczny wow! ;) W końcu grudzień kojarzy się nam z Mikołajem i Świętami i chciałabym żeby Weronika już poczuła tą magię. Z tego boxu nie byłam w 100% zadowolona, bo według mnie czegoś mi w nim brakuje. Mam tylko nadzieję, że pomysły na niespodzianki dla najmniejszych się nie kończą ;) Cena tego pudełka wyniosła 115,48 zł, a my standardowo zapłaciłyśmy 69 zł. W przyszłym miesiącu mam nadzieję, że kurier przyjdzie do nas wcześniej, bo nie uśmiecha mi się czekanie na niego cały dzień przez co nie będzie spaceru :/ Trochę źle, że Inpost nie informuje w jakich godzinach można się spodziewać kuriera i że on sam nie dzwoni, to by mi ułatwiło czasem życie :P

Co Wam się najbardziej spodobało w boxie?
Pozdrawiamy ciepło, Kinga i Wercia.

2 komentarze:

  1. Uff ależ się cieszę, że nie kupiłam tego pudełka. Czapkę wolę sobie kupić sama, książeczki zawsze mile widziane, ale tych małych mamy mnóstwo, girlandy mnie nie kręcą (mamy jedną świąteczną i starczy). Faktycznie chyba najsłabsze to pudełko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że w przyszłym miesiącu pudełko bedzie lepsze. Inaczej rezygnuje i będę najwyżej raz na jakiś czas kupować czy komponować jak jeszcze bedzie można.

      Usuń

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło, Wercia aż uściska Cię wirtualnie :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger