2 listopada 2016

Przegląd października - nasze najważniejsze wydarzenia


Październik był najpaskudniejszym miesiącem tego roku. Deszczowo, wietrznie i z małą ilością słońca. To zdecydowanie nie dla mnie! Można była wpaść w niezłą deprechę. Dobrze, że Weronika jest lekarstwem na wszystko! Nie wiem jak bym funkcjonowała bez niej - w sumie nawet nie chcę sobie tego wyobrażać. Mam nadzieję, że dwa ostatnie okażą się łaskawsze. Weronika skończyła 9 miesięcy, ja na ostro zajęłam się tworzeniem Bullet Journal (może kiedyś się podzielę z Wami moimi pomysłami - jak już wyrobię swój styl) i coraz częściej planuję już roczek Młodej.

SKOŃCZYŁAM 9 MIESIĘCY!

Według bilansu, który miała u lekarza ma 74 cm i waży 8008 gram. Teraz z pewnością waga poszła lekko do góry (dowiemy się w tym tygodniu, bo idziemy jeszcze po pewne wyniki badań Kruszyny). Nadal mamy dwa zęby, górne idą - już je lekko widać, ale nie chcą się dziady przebić. Niektóre noce były niespokojne, myślałam, że to przez zęby, ale okazało się, że to przez kaszkę. Od połowy miesiąca je ją rano, a wieczorem normalnie mleko i gitarra - śpimy całą noc, do 6:25 :D Ponadto pięknie nam chodzi wokół stoliku do kawy trzymając się go, oczywiście. Dłużej nam stoi bez podpórki i uwielbia się bawić przed lustrem - krzyczy na siebie...
Ładnie bawi się z Dominikiem (kuzynkiem). Jest przy nim nawet spokojna, bardzo cicha, jak nie nasza Wercia, która musi być w centrum uwagi. A gdy tylko Młody opuszcza lokal, to Młoda wystawia różki.


AKTYWNA MAMA

Przez pół miesiąca byłam aktywna, później dopadła mnie jednodniówka i szlag wszystko trafił. Od listopada znowu biorę się za siebie. 
Ale i tak jestem z siebie dumna, zgubiłam kolejne zbędne 2,5 kg. Nie jem za dużo śmieciowego jedzenia, raz na dwa tygodnie już się zdarza. Niebawem nie będę jeść szybkiego żarcia :D Zresztą długaśne spacery dużo mi też dają. A od tego miesiąca jadę na nowo z Mel B, którą kocham <3


Na świeżym powietrzu

Nie ma, że pada deszcz, że jest wietrznie i zimno - spacer musi być. I to dość długi, bo znowu Weronika robi sobie drzemki na świeżym powietrzu, w domu się męczy i nawet po 4 godzinach nie zaśnie! Wredotka mała. Miałyśmy parę mini mobilnych sesji zdjęciowych w Kubicach i niebawem wspomnienia zostaną wywołane :)
Z Babcią i mamą zawsze najlepiej :) Jesteśmy szczęściarzami, że Weronika ma tak cudownych dziadków!
U Kupczaków w Kubicach zawsze musi być mini mobilna sesja :)
Jesień to spadające liście, które najczęściej lądują u Werci w wózku. Młoda uwielbia się nimi bawić i z nimi zasypiać, a żeby je później puściła...
No i czasem też z Babcią wybieramy się do kawiarni, by móc spokojnie porozmawiać. Młoda wtedy jest bardzo spokojna :) I Panie kelnerki zawsze jej coś przyniosą :D

Videopaździernik

Udało mi się! Udało mi się łapać sekundowe wspomnienia. Powstał z tego nawet fajny film :) Ciekawe jaki będzie listopad w nieco ponad 30 sekundach...?


A jaki był Wasz październik? :) Może mieliście lepszą aurę od naszej? ;)
Pozdrawiam, Kinga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło, Wercia aż uściska Cię wirtualnie :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger