6 czerwca 2017

Metamorfozy czas - zmieniam siebie!


| PRYWATA, moja historia. Wchodzisz dla swojego zdrowia, zaufaj mi. Może przestrzegę Cię przed tym co może Ci się stać jeśli nie będziesz chciała znaleźć pomocy... |

STAŁO SIĘ! Mimo, że staram się ćwiczyć w domu i w miarę zdrowo odżywiać. Stało się, że waga zamiast spadać w dół - rośnie. Kolejne dni spędzane na jestem gruba, jestem do bani, jak możesz ze mną być czy co ze mnie za młoda mama wyznaczają kolejne stresy i złe samopoczucie. W natłoku tych złych emocji stało się też coś najważniejszego: zauważyłam, że przekroczyłam granicę, której nigdy przekroczyć nie chciałam. Powiedziałam STOP - sama nie dam sobie z tym problemem rady. Szczęśliwe dziecko to szczęśliwa mama. Szczęśliwy związek, to szczęśliwe dwie osoby.

31 maja 2017

Tu i teraz | Maj


Kolejny miesiąc za nami. Był on miły - tak mogę powiedzieć. W końcu odważyłam się wyjść do ludzi i ćwiczyć razem z innymi. Zaczerpnęłam pomocy u specjalisty. Ale o tym będzie osobna notka. Teraz piszę szybko - brawo ja za przygotowywanie postów (nadal to u mnie kuleje) - Wercia śpi.

26 maja 2017

OH, MAMO!


Dziś jest NASZE ŚWIĘTO. Święto młodszych i starszych stażem Mam. Tych świeżo upieczonych i tych zaprawionych w boju. Święto odważnych i silnych Kobiet. Jestem wdzięczna mojej Mamie, że mnie urodziła, bo dzięki niej i ja mogę poczuć się tą najważniejszą osobą na świecie...

15 maja 2017

Portret szczęśliwego dziecka



Jakie jest szczęśliwe dziecko? Często się nad tym zastanawiałam zanim zostałam mamą. Wielokrotnie mówiłam sobie, że będę złą mamą, bo mam fiu-bździu w głowie. Często wyobrażałam sobie, że szczęśliwe dziecko ma mnóstwo drogich gadżetów i zabawek. Mnie przez to, że nie będzie na to wszystko stać, będę tą gorszą. A skąd się to wzięło? Z reklam. Social mediów. Z podglądania innych. Zewsząd atakują nas kolorowe rodziny, które mają wszystko. To jest tak jak z byciem fit i magicznym rozmiarem 0. Tak samo jest z rodzicielstwem i szczęśliwym dzieckiem. Ale czy aby takie dziecko, które ma wszystko jest szczęśliwe? Jak w ogóle wygląda szczęśliwe dziecko?


9 maja 2017

Wyremontuj marzenia! #1


Mówi się, że o marzenia trzeba walczyć, bo każde marzenie jest do zrealizowania. W naszym przypadku by się to zgadzało, gdyby hajsy się zgadzały. I dam sobie rąsię odciąć, że jest tak u większości Polaków. Jednak z drugiej strony...jeśli teraz nie zaczniemy realizacji marzeń to kiedy? I tak o to chcę się z Wami podzielić wielką nowiną roku! 💞 Let's go!


29 kwietnia 2017

Tu i teraz | Kwiecień


Kwiecień przywitał nas letnią pogodą. Wszystkie ciepłe swetry i kurtki spoczęły na dnie walizek. Werciowa szafa również została przewertowana wte i wewte, wzbogacona w lekkie przewiewne ciuszki. Aż tutaj nagle przyszły święta i piękna pogoda ciach bach zamieniła się w zimę. W sumie to nawet nie, bo raz pada deszcz, a raz leci potężny śnieg. Coś okropnego! Dlatego kwiecień plecień, bo przeplata, trochę zimy trochę lata - aktualnie jest jak znalazł.

25 kwietnia 2017

Werciowa biblioteczka :)



Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła.
W. Szymborska 


Swoje pierwsze książeczki Wercia - jako jeszcze brzuszkowy Duduś - dostała od Babci Agi, gdy lewitowała w brzuszkowie. Jakoś tak zawsze wiedziałam, że moje dziecko będzie miało dużo książek, że będę się starać by od maleńkości było oczytane. Już teraz widzę jak Małą ciągnie do książek. Często sięga po nie, ogląda je na różne strony, wyszukuje znane już przez siebie przedmioty i je nam pokazuje. Jak chce by jej coś przeczytało, to podchodzi z daną książeczką i podskakuje z radości.

8 kwietnia 2017

Hit czy kit #5 - miś z projektorem Chicco


Mamy to szczęście, że nasza Weronika nie ma problemów z zasypianiem. Śmiało mogę stwierdzić, że kupno Szumisia nie było dla nas konieczne. Niestety niepotrzebnie przyzwyczailiśmy ją do szumu, który co wieczór jej towarzyszy. Choć muszę też przyznać, że czasem ratuje on nam tyłki, gdy najmłodsza wstaje w środku nocy by pogadać. Wtedy wystarczy go uruchomić i zasypia. Jeżeli nie stać Cię na szumiącego misia, który do najtańszych gadżetów nie należy, polecam zaopatrzyć się w przytulankę, która będzie wydawać usypiające dźwięki. I dzisiaj spieszę do Was z szybką recenzją misia, który nie dość, że wydaje kojące dźwięki, to jeszcze ma gwiazdkowy projektor 😉


3 kwietnia 2017

Rodzinne spojrzenia - pierwszy plażing



31 marca w powietrzu nie czuło się wiosny, lecz lato! W związku z tym postanowiłam, że popołudnie spędzimy na plaży nad naszym jeziorem. To był strzał w dziesiątkę. Weronika szalała razem z Marcinem, a ja mogłam troszkę odpocząć 😉 Odpoczynek był lepiej niż udany, bo widok rozbrykanej Werci i uśmiechniętego - z tego powodu - Marcina, jest mega bezcenny 💕

31 marca 2017

Tu i teraz | Marzec



Jak minął Ci miesiąc? Nasz był mocno urodzinowy. Prawie co tydzień była jakaś impreza urodzinowa. Marzec minął mi szybko. Jak każdy miesiąc zresztą. Najlepsze w nim były nasze spacery, łapanie chwil za pomocą aparatu i wspominanie. Tak, ten miesiąc był mocno wspominkowy. 

14 marca 2017

Werciowy kącik do zabaw


W końcu mogę Wam pokazać Werciowy kącik do zabaw w naszym pokoju dziennym. Robiłam go odkąd Młoda pojawiła się tylko na świecie. Nie mamy super wielkiego apartamentu. Mieszkamy na 50 metrach kwadratowych. W naszej sypialni ma kąt do spania. Łóżeczko, szafka na kosmetyki do pielęgnacji i trzy obrazki na ścianie. I koniec. Spokojne miejsce do spania. A jaki jest jej kącik do zabaw?

9 marca 2017

Hit czy kit #4 - torba do wózka Skip Hop Duo Signature


Wychodząc z dzieckiem na spacer, z maluszkiem czy tym tyci starszym, chcesz mieć wszystko w swojej torbie. Łącznie ze swoim portfelem i telefonem. Plus zabawki, ubranka na przebranie, pampersa z chusteczkami, coś do okrycia, zjedzenia. Torba MUSI być pojemna.
Torba dołączona do naszego wózka niestety nie spełniała moich wymagań i często się na nią wkurzałam. Irytowała mnie jedna główna kieszeń, w której nie dało się zapanować nad chaosem. Jestem osobą, która ma porządek w torebce, wszytko musi być na swoim miejscu, bo nie lubię czegoś poszukiwać.


28 lutego 2017

Tu i teraz | Luty


Ostatnio z Marcinem stwierdziliśmy, że wszystkie miesiące mogłyby być tak krótkie jak luty. 😀

Post ten piszę wieczorową porą. W ostatni poniedziałek miesiąca, oglądając mini serial Wielkie kłamstewka. Weronika smacznie śpi, więc mam czas dla siebie. Dzisiaj naładowałam baterie na full, pogoda była wiosenna. Słońce cudownie łechtało nasze twarze, aż w końcu zrobiło się lekko zimno, co dało znak do powrotu do domu. Ostatni poniedziałek miesiąca... 😊😉

23 lutego 2017

Pierwsze urodziny - małe co nieco o rodzinnym party



26 stycznia Weronika skończyła rok 💞 Tyle już za nią, a jeszcze więcej przed nią. Jestem osobą, która wcześnie marzy sobie o wyprawianiu fajnych rodzinnych spotkań. Niestety w praktyce często nie jest tak jak sobie wyśniłam, a szkoda 😞 Człowiek w myślach się wysila, a jak przychodzi co do czego, to jednak wiele rzeczy z tego nie wychodzi. Ale ok, wróćmy do tematu. Już w grudniu powiedziałam sobie, że zrobię Małej małą imprezkę, co by o niej przeczytała w swoim pamiętniku, który jej prowadzę i zobaczyła małe kadry w albumie. Z tej racji, że Wercia urodziła się w styczniu, a styczeń jest miesiącem wszelakich choróbsk, paru zaproszonych gości się nie pojawiło, bo się rozchorowali 😡 Było mi troszkę przykro, ale uśmiechy Werci, gdy zobaczyła swoje wcześniej niewidziane prezenty przebił ten ukrywany smutek 😊


9 lutego 2017

Mamowa pielęgnacja twarzy


Rzadko kiedy eksperymentuję z kosmetykami. Często sięgam po te, które się u mnie sprawdziły. W czasie ciąży nie rezygnowałam ze swoich kosmetycznych ulubieńców. Choć fakt - dałam się namówić reklamom na zachwalany przez amerykańskie celebrytki Palmer's 😃 Sięgałam też po mamowe BabyDream z rossmannowskich półek. Pomimo codziennego wcierania rozstępy się pokazały, na sam koniec ciąży. Cóż? Życie! Przecież się nie pochlastam, zresztą przyzwyczaiłam się do nich. Da się do nich pałać miłością, gorzej ze zmęczoną twarzą. Z nią chyba żadna kobieta się nie zaprzyjaźni. To wróg numer jeden.


Teraz jest jazda na czytanie etykiet. W sumie bardzo dobrze. Można zobaczyć jak producenci robią nas w bambuko 😉 Powstają przeróżne etykietkowe fanpejdże na fejsbuku, blogi związane z ich czytaniem. 

31 stycznia 2017

Tu i teraz | Styczeń 2017



Wyznaczyłam sobie parę małych celów na ten rok. Zaplanowałam z jakim one little word będę szła do końca grudnia. W głowie cały czas zapisuję co bym chciała zmienić w blogowym życiu, jednak zapominam spisywać to na kartkę papieru. Jednak cały czas notuję co każdego dnia przytrafia nam się fajnego. Styczeń był dla nas bardzo ważnym miesiącem. Jesteśmy już rok z Weroniką. Już od roku tworzymy zwariowaną rodzinkę. Jestem mega spełniona i nie zamieniłabym mojego życia na żadne inne 💞

26 stycznia 2017

Rok z dzieckiem - czy coś się zmieniło?


Rok temu na świat przyszła nasza Weronika. (Na blogu była krótka wzmianka.) Cała zdrowa, cała oblepiona mazią matki, cała grzeczna - płakała tylko chwilkę. Cała nasza! ROK. Nie mogę w to uwierzyć. Przedwczoraj nosiłam ją pod sercem, wczoraj urodziłam, a dzisiaj ma roczek. Czas z dzieckiem to inna czasoprzestrzeń. Nie płynie on powoli, ale nabiera rozpędu i pędzi z prędkością światła.
Bez wątpienia był to wspaniały rok. Byliśmy świadkami jak na naszych oczach rozwija się nasze dziecko. To jest nie do opisania, tego nawet nie zobrazuje żaden film. Te emocje są w nas i pozostaną do końca naszych dni...

17 stycznia 2017

Oczekiwania vs. rzeczywistość: kąpiel + pielęgnacja dziecka


Każda mama boi się pierwszej kąpieli oraz pierwszej nocy w domu. Wiadomo, w szpitalu dziecko jest pod ogromną opieką: mama, pielęgniarki, lekarze. W domu jest całkiem inaczej, bo przychodzą pierwsze obawy z jak obchodzić się z dzieckiem sam na sam bez pomocy osób trzecich 😉 Sama miałam mega pietra przed pierwszą kąpielą, przed pierwszą nocą. I ten stres nam się udzielił wszystkim. Pierwsza noc w domu była okropna. TAK, OKROPNA, ale wiem, że na starość będę ją wspominać z mega uśmiechem 😀 Dzisiaj jednak przyszedł czas na wspomnienie pierwszej kąpieli, bo na sen przyjdzie jeszcze czas 😊

5 stycznia 2017

Moje plany na ten rok i one little word


Kiedyś myślałam, że noworoczne postanowienia są czymś pustym, jakimś nienaturalnym widzi mi-się. Często coś notowałam, a później do tego nawet nie zaglądałam, bo... Bo żyłam chwilą, spontanicznością. Jednak nadszedł w moim życiu czas na zmiany. Nie jakieś drastyczne. Te plany mają się spełnić,a nie tylko istnieć na kartce papieru czy w szufladkach podświadomości. Najważniejszym planem jest chcę-spełnię-będzie, a nie chciałabym-spełniłabym-byłoby. Chcę po prostu spełniać swoje marzenia. Nie chcę żyć tylko ich snuciem, czas na działanie. I ten rok będzie jednym wielkim działaniem.


Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger