17 stycznia 2017

Oczekiwania vs. rzeczywistość: kąpiel + pielęgnacja dziecka


Każda mama boi się pierwszej kąpieli oraz pierwszej nocy w domu. Wiadomo, w szpitalu dziecko jest pod ogromną opieką: mama, pielęgniarki, lekarze. W domu jest całkiem inaczej, bo przychodzą pierwsze obawy z jak obchodzić się z dzieckiem sam na sam bez pomocy osób trzecich 😉 Sama miałam mega pietra przed pierwszą kąpielą, przed pierwszą nocą. I ten stres nam się udzielił wszystkim. Pierwsza noc w domu była okropna. TAK, OKROPNA, ale wiem, że na starość będę ją wspominać z mega uśmiechem 😀 Dzisiaj jednak przyszedł czas na wspomnienie pierwszej kąpieli, bo na sen przyjdzie jeszcze czas 😊

Kąpiel oczekiwania


(...) Umyjemy nos i brzuszek,tylko nie bój się kaczuszek! Umyjemy nos i nóżki, niech zobaczą to kaczuszki!

Wanienka, woda o temperaturze 38 stopni zakrywająca twój malutki paluszek u ręki, najdroższe kosmetyki z apteki - najlepiej emolienty, bo tak pani w szpitalu poradziła, delikatny jak puszek ręcznik i ciepły pajacyk do spania. Teraz delikatnie, oj jeszcze bardziej delikatnie bierzesz swoje dzieciątko na ręce. Robisz to najlepiej jak potrafisz, lekarze byliby z ciebie dumni, autorzy książek stawialiby ciebie za przykład. Dziecko uradowane, z uśmiechem, leży w wodzie. Prawie się nie rusza, chłonie wodę jak gąbka. Ty delikatnie je myjesz płatkiem kosmetycznym lub myjką, koniecznie nasączone jakimś emolientem. Dziecko wręcz się rozpływa i nie chce wychodzić z wanienki, gdy już trzeba je wyciągnąć, bo pupcia nagle skurczyła się. Wyciągasz, nie ma wrzasku. Delikatnie je osuszasz, następnie masujesz całe ciałko i wcierasz delikatny emolient. Myślisz, że dziecko będzie ładnie pachniało, ale nie pachnie 😛 Ubierasz pampersa, pajacyk, bierzesz butelkę bądź dajesz cyca, dziecko zasypia, masz czas dla siebie. Ufff, udało się!


Powiem ci, to wyobrażenie jest możliwe. I to bardzo, ale tylko wtedy gdy twoje dziecko uwielbia się kąpać. Gorzej, gdy na widok wanienki dostaje od samego początku spazmów i za chiny nie chce wejść do wody. Co wtedy robić?

Kąpiel rzeczywistość

Pierwszej kąpieli w szpitalu chyba nie zapomnę. Pani pielęgniarka tak na szybko zajmowała się płaczącą Wercią, że ja przez ten płacz nie wiedziałam jak ona ją myje. Chciałam panią zabić za to, że mi dziecko katuje. I przysięgłam sobie, że jak będzie mi się tak drzeć w domu, to pojadę do szpitala i nabluzgam jej. Taką miałam jedną jedyną złą pielęgniarkę, z którą się nie polubiłyśmy, ale to szczegół.


Do pierwszej kąpieli starannie się przygotowaliśmy. Nie mieliśmy warunków by kupić stelaż razem z wanienką. Mieliśmy tylko wanienkę i za stelaż robiła nam podłoga. Na łóżku miałam rozścielony gruby koc i bawełniany ręcznik. Obok stały balsamy do pielęgnacji, pampers, krem na odparzenia, szczotka do włosów, odciągacz do gilów i ciepły pajacyk. Marcin odpowiadał za robienie wody, przyniesienie wanienki i wyniesienie jej. I to on podtrzymywał Wercię w wanience, gdy ja ją delikatnie obmywałam. Od samego początku w domu obeszło się nam z wodnym płakaniem, Weronika należy do tych dzieci, które kochają się kąpać. Gorzej było z ubieraniem, wtedy odchodziły wrzaski, a ja jako świeżo upieczona mama płakałam razem z nią. Wiem, głupie 😁 I tak na samym początku używaliśmy emolientów z Emolium, później przyszedł czas na pielęgnację z Hipp, a aktualnie na topie jest Babydream. Raz próbowaliśmy płynu do kąpieli od Sylveco.


A jak jest teraz z kąpielą? Kąpiemy się codziennie. Nie co dwa dni, bo ja nie rozumiem jak tak można kąpać dziecko. My sami kąpiemy się codziennie, więc nie wyobrażam sobie, że Wercia kąpana jest 4 razy w tygodniu. Tak samo nie mogłabym jej myć nawilżonymi chusteczkami. Gdy się pobrudzi od razu lecimy pod bieżącą wodę, ale dobra wróćmy do tematu 😛 Weronikę kąpiemy w brodziku, już dobre trzy miesiące. Ma tam raj. Uwielbia się kąpać, bo razem z nią kąpią się jej zabawki. Jej mycie trwa z 5 minut, reszta to zabawa, chlapanie i wylewanie wody. Ja czasem jestem cała mokra. Nie mam problemów z jej wyjściem z wody, bo często bierze ze sobą jakiegoś wodnego przyjaciela. Dzięki temu jej pielęgnacja jak i samo ubieranie to pikuś 😉

Pielęgnacja dziecka

Początkowo (za 'namową' pewnej gazety) stwierdziłam, że ile się da będę kąpać Małą w emolientach i ją nimi smarować. Jednak nasz portfel by tego nie przetrwał. Chwała, że znalazłam blog Sroki, która zajmuje się analizą produktów dla dzieci oraz mamy. Dzięki niej zaczęłam patrzeć na składy kosmetyków, nie tylko tych dla Weroniki, ale i tych dla mnie. Polecam jeszcze blog PiggyPEG, bo warto wiedzieć czym są poszczególne składniki w kosmetykach. Wracając do tematu. Kosmetyki wybieram z krótkim składem, bez SLS oraz nie sięgam za tymi z najwyższej półki, bo jak się okazało ze składu można skleić całkiem nową Inwokację 😝 



Od dwóch miesięcy stosujemy Babydream. Są to godne polecenia kosmetyki, które dostępne są w każdym Rossmannie za naprawdę niewiele groszy. Dobry skład, cudowny zapach, nie zauważyłam żadnych wyprysków u Weroniki - w sumie to żaden kosmetyk jej nie uczula. Płyn do kąpieli oraz szampon bardzo dobrze się pienią i nie szczypią w oczy. Balsamy stosujemy dwa razy na dzień - rano oraz wieczorem. Rano sięgam po zwykły, a wieczorem po lawendowy, rzekomo jest on na dobranoc, ale nie bierzmy tego na serio. Dziecko nie zaśnie dzięki niemu od razu 😉 Ale wycisza, matkę oczywiście, bo ja uwielbiam zapach lawendy 💞



Parę miesięcy temu wyczytałam co nieco na temat zwykłych zabawek do kąpieli dla dziecka, tych z dziurką, jak nasze. Początkowo stwierdziłam - dobra promocja dla droższych marek. Oh jaka ja byłam głupia. Zabawki Werci suszymy na okrągło. Wiadomo dziecko lubi moczyć takie zabawki i pchać je do buzi. Ostatnio Marcin zauważył, że z zabawek wyciekają czarne nitki - to z pewnością pleśń. Dlatego zabawki idą do wyrzucenia. I chyba na roczek Wercia dostanie od nas nowe zabawki do kąpieli 😊



Reasumując, uwielbiam kąpać naszą Córkę. Mogłabym to robić znacznie dłużej, ale dłuższe kąpiele nie są zdrowe. Trzeba znać umiar. W codziennych kąpielach pomagają nam:
➨ zabawki do kąpieli
➨ książeczki do kąpieli
 pudełka, z których można wylewać wodę
 śpiewanie, śmianie się razem z dzieckiem
 delikatne kosmetyki.
Nie masz się co bać kąpieli. To cudowne doświadczenie z dzieckiem, które później jest świetną zabawą.

A Wy w czym się kąpiecie? Jakie są Wasze ulubione kosmetyki dla dzieci?
Pozdrawiam, Kinga.

2 komentarze:

  1. U nas też nie ma problemu z kąpielą. Lubi kąpiel w wanience, chlapie jak szalona. A kosmetyki to tylko płyn do mycia ziaja. Żadnych balsamów czy olejków.

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas do kąpieli stosujemy baby cap płyn

    OdpowiedzUsuń

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło, Wercia aż uściska Cię wirtualnie :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger