5 stycznia 2017

Moje plany na ten rok i one little word


Kiedyś myślałam, że noworoczne postanowienia są czymś pustym, jakimś nienaturalnym widzi mi-się. Często coś notowałam, a później do tego nawet nie zaglądałam, bo... Bo żyłam chwilą, spontanicznością. Jednak nadszedł w moim życiu czas na zmiany. Nie jakieś drastyczne. Te plany mają się spełnić,a nie tylko istnieć na kartce papieru czy w szufladkach podświadomości. Najważniejszym planem jest chcę-spełnię-będzie, a nie chciałabym-spełniłabym-byłoby. Chcę po prostu spełniać swoje marzenia. Nie chcę żyć tylko ich snuciem, czas na działanie. I ten rok będzie jednym wielkim działaniem.


Nie potrafię żyć kreatywnie. Często w mojej głowie jak i życiu panuje chaos. Wielokrotnie czegoś próbowałam. Później to odstawiałam, zapominałam, a owo coś kurzyło się, nie dojrzewało tylko stało w miejscu. Odkąd pojawiła się w naszym życiu Weronika panuje u nas przecudowny tajfun, którego nie da się opisać. Jestem wdzięczna za ten cud, który posiadamy, bo stale Młoda czegoś nas uczy. Uczy nas siebie. Nie jestem tylko kobietą, tylko mamą, tylko Kingą. Jestem kimś bardziej, kimś więcej. Tak samo Marcin. I Weronika.


W tym roku postanowiłam solidnie wziąć się za swoje ognisko domowe, za samą siebie, za swoją rodzinę. Okazało się, że dobrym pomysłem na spięcie wszystkiego w jedną całość będzie odnalezienie słowa klucza, którym będę kierować się przez cały 2017 rok. Rok temu u Kasi i w tym roku u Mileny pojawiły się świetne wpisy na temat one little word.

One little word - z czym się je je?

Jest to inicjatywa rozpoczęta przez amerykańską blogerkę Ali Edwards. To inna forma postanowień noworocznych, która ma na celu spięcie wszystkich planów w jedno słowo klucz, którym będziemy się kierować przez cały rok. Może się to wydawać dziwne, a nawet niewykonalne zwłaszcza u kobiet. No weź znajdź jakąś jedną suknię na bankiet, wyjdziesz z dziesięcioma. Znajdź idealne słowo pasujące do ciebie, no niedasie-nie, bo nie można ciebie ubrać w tylko jeden wyraz.

Mnie się udało, bez mrugnięcia okiem, jakiegokolwiek zawahania. Słowem tym będzie FAMILY.

One little word - FAMILY

W moim życiu od roku kręci się wszystko wokół rodziny. Jednak w tym roku postanowiłam to bardziej scalić, uwidocznić, przeżyć. Teraz Weronika jest bardziej świadoma wszystkiego co ją otacza, ja jako matka zresztą też jestem bardziej doświadczona, my z Marcinem jako rodzina również podskoczyliśmy o jeden level do góry, który w tym roku może skoczyć wyżej o kilkanaście.


W tym roku chcę wycisnąć wszystkie soki z mojej rodziny. Chcę z nią spędzać jak najwięcej czasu, Weronice pokazywać jak najwięcej nowych miejsc, uczyć się razem z nią nowych umiejętności. Ten rok będzie na maksa rodzinny.

Moje plany na ten rok

Już w połowie ubiegłego roku w życie wprowadziłam planowanie w Bullet Journalu. Pomogło mi to w ogarnięciu wielu spraw, a jeszcze wiele nauki przede mną. To nie jest jakieś zwykłe planowanie, to jest takie planowanie, które ma na celu pogodzenie macierzyństwa ze spełnianiem własnych potrzeb. Nie jestem tylko i wyłącznie mamą, w głównej mierze jestem kobietą. Kobietą, która musi dbać nie tylko o rodzinę, ale i o samą siebie. Wszystko teraz spisuję, co rusz dokładam sobie nowe nawyki, które w sobie wyrabiam. 


Nie chcę być z tych matek, które zamykają się w świecie dziecka i dokładają wszelkich starań by ono miało jak najlepiej, jak najprościej często zapominając o sobie. Chcę spełniać również siebie i być tą matką, z której później dziecko będzie dumne. Tutaj chodzi o to by nasz świat był kolorowy, a nie miał tylko jakąś jedną jedyną barwę.

Najważniejsze plany:
→ dbać o siebie: regularne wizyty u lekarza, zdrowe jedzenie, ruch, pielęgnacja ciała.
→ Weronika: spędzać z nią dużo czasu na szlifowaniu nabytych już umiejętności, nauka poprzez zabawę, dużo spacerowania, regularna kontrola lekarska.
→ związek: randki raz w miesiącu, minimum raz w miesiącu seans w kinie.
→ dom: regularne sprzątanie, kreatywność w kuchni - nowe przepisy, odświeżenie wnętrz.
→ blog: praca nad zdjęciami, nad treściami postów oraz nad regularnością.


Wszystkie plany dzienne spisuję w swoim Happy Planner oraz Bullet Journalu, bardzo pomaga mi to w ogarnianiu czasu, dzięki temu wiem ile go marnowałam.


Oczywiście nie będę się dzielić na blogu wszystkimi planami na ten rok. Z pewnością będę opisywać poczynania ze słowem FAMILY, bo chcę z tego wyciągnąć coś mocno kreatywnego. 

Jakie są Twoje plany? I jakie byłoby Twoje jedno słowo, którym ubrałabyś wszystkie noworoczne postanowienia?
Pozdrawiam, Kinga.

3 komentarze:

  1. hoho, ciezko chyba z tym słowem :) ale mysle, ze odpowiednie to "health" - musimy sie troche bardziej na tym skupić :)
    trzymam kciuki zeby wszystko wypaliło! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdrówko bardzo ważne, to fakt. oby mało zachorowań było w tym roku :):*
      dziękujemy, w tym roku wszystko wypali, wszystko :D

      Usuń
  2. Muszę wypróbować tej planer. Może i mnie to ułatwi planowanie. Na razie korzystam ze zwykłego zeszytu i takie planowanie też ma efekty - jeśli zapiszę w nim plany to o wiele wiecej robie w ciagu dnia, ale moze z takim specjalnym planerem poszłoby mi jeszcze lepiej

    OdpowiedzUsuń

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło, Wercia aż uściska Cię wirtualnie :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger