9 lutego 2017

Mamowa pielęgnacja twarzy


Rzadko kiedy eksperymentuję z kosmetykami. Często sięgam po te, które się u mnie sprawdziły. W czasie ciąży nie rezygnowałam ze swoich kosmetycznych ulubieńców. Choć fakt - dałam się namówić reklamom na zachwalany przez amerykańskie celebrytki Palmer's 😃 Sięgałam też po mamowe BabyDream z rossmannowskich półek. Pomimo codziennego wcierania rozstępy się pokazały, na sam koniec ciąży. Cóż? Życie! Przecież się nie pochlastam, zresztą przyzwyczaiłam się do nich. Da się do nich pałać miłością, gorzej ze zmęczoną twarzą. Z nią chyba żadna kobieta się nie zaprzyjaźni. To wróg numer jeden.


Teraz jest jazda na czytanie etykiet. W sumie bardzo dobrze. Można zobaczyć jak producenci robią nas w bambuko 😉 Powstają przeróżne etykietkowe fanpejdże na fejsbuku, blogi związane z ich czytaniem. 
Ja gorąco polecam Srokę i PiggyPeg oraz Czytamy Etykiety. Sama nie potrafię czytać składów i nas nie umiejących jest wiele, dlatego super, że są takie osoby, które fachowo się tym zajmują. Ale już nie przedłużam, zobaczcie które polskie kosmetyki są od paru miesięcy moimi ulubieńcami 😍 I już na wstępie mówię, to będzie krótki post 😏


W mojej kosmetyczce znajdują się naturalne kosmetyki polskiej firmy Vianek. Natknęłam się na nie w Drogeriach Natura. Przez przystępną cenę skusiłam się na nie. I przepadłam. Aktualnie stosuję serię nawilżającą, ale przymierzam się do przetestowania innej, jakiej? - jeszcze nie wiem 😃


Młode mamy często narzekają na skórę pozbawioną blasku, wiecznie zmęczoną z ogromnymi sińcami pod oczami. Ja muszę przyznać, że mnie to ominęło szerokim łukiem - to zmęczenie. Weronika daje mi pospać, ale czasem są dni, że czuję się zmęczona mimo, że przespałam całą noc.


Mam suchą skórę twarzy, czasem pojawi się jakiś wykwit, ale to tylko przed miesiączką. Dlatego wiem, że potrzebuję dobrego nawilżenia. W ciąży stosowałam Ziaję - słynną serię manuka. Niestety Ziaja została u mnie skreślona poprzez składy kosmetyków. Zresztą to już był czas na zmiany w kosmetykach.


Codziennie rano po przebudzeniu idę ogarnąć twarz. Do ogarnięcia stosuję emulsję do mycia twarzy, nakładam krem na dzień i pod oczy oraz krem BB. Pomaluję rzęsy. Koniec, to tyle jeśli chodzi o moją twarz. Tak czuję się najlepiej. Świeżo i naturalnie. Niby mało, ale na prawdę dużo. Każda mama będzie wiedzieć o co mi chodzi (chyba) 😛 Mgiełką często się odświeżam, daje mi to natychmiastowe orzeźwienie. A gdy mocniej się pomaluję to mleczko do demakijażu dobrze się spisuje. Jedynie moje wrażliwe oczy często pieką, bo może zbyt dużo kosmetyku nałoży mi się na płatek... 
Nawilżenie skóry jest wyczuwalne, kosmetyki mają delikatny zapach, szybko się wchłaniają i nie tworzą tłustej bariery jak w niektórych kosmetykach, których celem jest poprawa nawilżenia. Serię tę stosuję od października. Jestem z niej bardzo zadowolona. Za jakiś czas dam szansę innym viankowym kosmetykom 💞


Taka jest moja codzienna pielęgnacja twarzy. Dlaczego sięgnęłam po te kosmetyki? Po pierwsze są polskie, po drugie są  na moją kieszeń, po trzecie mają dobry skład. Dzięki nim czuję nawilżenie, którego szukałam wśród innych kosmetyków. Te kosmetyki mogę polecić z zamkniętymi oczami.

A jaka jest Twoja pielęgnacja twarzy? Znasz firmę Vianek? Jakie ich produkty stosujesz?

Pozdrawiam, Kinga.

7 komentarzy:

  1. Mam w planach kupic kremy z Vianka ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest masa serii. Ja przymierzam się do zakupy serii odżywczej �� A i ostatnio dużo nowości widziałam ☺

      Usuń
  2. Używam tylko kremu i toniku. No i oczywiście z ... Ziaji. Na szczęście ta już mi się kończy. Chyba pójdę za ciosem, skorzystam z twoich doświadczeń i skoczę do Natury w takim razie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama bardzo długo byłam wierna Ziaji, bo to przecież też nasza rodzima firma. Jednak jak zaczęłam czytać ile ich kosmetyki mają konserwantów, to zaczęłam szukać innych zamienników :) Polecam bardzo, tak samo jak kosmetyki z Sylveco :)

      Usuń
  3. Ostatnio myślałam o tych kosmetykach, ale ostatecznie stawiam na Nivea. Przyzwyczaiłam się do ich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam jeszcze parę kosmetyków z Nivei. Ich nieśmiertelny nawilżający krem często mi towarzyszy jak obetrę sobie łokcie - jest najlepszy na takie przypadłości :D Zastanów się czy nie zmienić kosmetyków, te są fajne. Czasem warto coś zmienić w kosmetyczce ;)

      Usuń
    2. Następnym razem je wypróbuję :)

      Usuń

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło, Wercia aż uściska Cię wirtualnie :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger