14 marca 2017

Werciowy kącik do zabaw


W końcu mogę Wam pokazać Werciowy kącik do zabaw w naszym pokoju dziennym. Robiłam go odkąd Młoda pojawiła się tylko na świecie. Nie mamy super wielkiego apartamentu. Mieszkamy na 50 metrach kwadratowych. W naszej sypialni ma kąt do spania. Łóżeczko, szafka na kosmetyki do pielęgnacji i trzy obrazki na ścianie. I koniec. Spokojne miejsce do spania. A jaki jest jej kącik do zabaw?

Nie jest to jakiś pastelowy styl. Nie są to mega drogie meble, bo nas na nie nie stać. Ale są zabawki, są półki, jest komoda i jest szczęśliwa Wercia. A to mi w zupełności wystarczy. Może jak z czasem wyprowadzimy się na nasze to powstanie coś jeszcze lepszego.

Początkowo w jej kąciku stało łóżeczko turystyczne, później mata edukacyjna, a obok kojec, w którym się bawiła. Później przyszła pora na komodę, większą ilość zabawek i pomysł na półki domki, który jest mega trendem wśród mam. Teraz jest jej pszczółkowy tron, stolik z krzesełkiem, ogromna ilość książek, które uwielbia czytać i ostatnio ukochany do siedzenia wózek - lalki zostały wyeksmitowane z niego 😀 I wór z pluszakami w środku.


Nasze półki zrobił kuzyn Marcina. Nieco się z tym pierdzielił, ale są. I zaoszczędziliśmy kupę szmalu. Bo takie domki kosztują nawet 400 zł. My mieliśmy surowe. Marcin je woskował na staro i powiesił. Na powieszenie czekałam dwa tygodnie, już mnie ten mój przyszły denerwował 😆



Za dnia są oświetlone przez słońce, a nocą cottonki dają radę i miło pieszczą moje oczy. I wiecie jestem dumna z tego jej kącika. Zrobiliśmy go prawie sami. Powoli. I najcudowniejsze było jak w niedzielę (12 marca) Wercia wchodząc do pokoju zrobiła aaaaa i cieszyła się, że ma coś nowego.



Ale to jeszcze nie koniec! Na ścianę nad komodą chcę przywiesić duże zdjęcie Werci. Pod półkami chcę nakleić jakieś naklejki, które muszę poszukać by pasowały do koloru ściany oraz będą wieszaki. Jeden już zresztą dostała w ostatnim aKukuboxie.


 Ewolucja kącika. Jest różnica!

Reasumując, kącik do zabaw bez zabawek kosztował nas niecałe 500+ 😉 Można siedzieć na Pintereście i oglądać różne inspiracje. Kiedyś jak będzie mnie stać, to dzieciaki będą miały takie pokoiki jak w internetach. Póki co nasze misz-masz mi się podoba, bo Weronika je kocha takie jakie jest.





Jest radość? Jest! A jak dziecko radosne, to i rodzice!

A jak jest u Ciebie? Dziecko ma swój własny pokój, czy przeznaczyłaś jakąś przestrzeń tak jak my? ;) Pisz śmiało :)
Pozdrawiam, Kinga.

2 komentarze:

  1. U nas jest mini pokoik dla córci (9,5mies). Narazie raczej służy do spania. Jest z niej towarzyska dziewczyna i musi być ze wszystkimi w dużym pokoju.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo się pozmieniało :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger