3 kwietnia 2017

Rodzinne spojrzenia - pierwszy plażing



31 marca w powietrzu nie czuło się wiosny, lecz lato! W związku z tym postanowiłam, że popołudnie spędzimy na plaży nad naszym jeziorem. To był strzał w dziesiątkę. Weronika szalała razem z Marcinem, a ja mogłam troszkę odpocząć 😉 Odpoczynek był lepiej niż udany, bo widok rozbrykanej Werci i uśmiechniętego - z tego powodu - Marcina, jest mega bezcenny 💕
Pierwszy raz w życiu Wercia dreptała na boso po piasku. Było tak ciepło, że mogła biegać w samym body i sukieneczce. W dodatku bez czapki. Większość mam może mnie zjeść za moje lekceważące podejście do życia tej ponad roczniaczki. Bo wiesz, piasek to brud, syf, kiła i mogiła. Brak czapki, to udar, przewianie i choroby. A my w dodatku jeszcze pozwoliliśmy jej pociapać się w wodzie! W zimnej i gloniastej wodzie! 

Coś K A R Y G O D N E G O!!! Ale nie dla nas 😊

Po co, w tak fantastyczną pogodę, zaparzać dziecko? Wręcz je wędzić. Dlaczego nie pozwalać na pierwsze zabawy z piaskiem w roli głównej? Przecież to jest coś wspaniałego. Te uwiecznione momenty, będą wspaniałymi wspomnieniami.
W dodatku mogłam bezczelnie patrzeć się na zabawy ojca i córki. Ja odpoczywałam, tak. Można? Można. Da się? Da się. Marcin jest wspaniałym tatą, który może nie spędza tyle czasu z Weroniką co ja, ale jak to robi, to na milion procent! Luksus, brakowało mi tylko drinka z palemką 😜
Wercia poznała też Miłosza - dwulatka, który podwędził jej wiadereczko i łopatkę, bo robił dla niej babki z piasku. Na koniec, gdy się żegnali, mieli dać sobie buzi. Stali jednak i nie wiedzieli, które z nich ma pocałować jako pierwsze. Pocałunku nie było. Może za x lat Wercia-Julia spotka swego Miłosza-Romeo 😂
Miłoszowi babek nie rozwalała, tacie - a jakże. Z chęcią i uśmiechem, bo wiedziała, że za chwil parę kolejna babka powstanie 😊
Także niektóre mamy mogą sobie zwyzywać takie mamy jak ja. Że wolimy patrzeć na szczęśliwe, prawie że rozebrane do rosołu dzieci, gdzie to pogoda dopiero co robi się ciepła. Gdzie piasek to później robale. Ja mam to gdzieś. Moje dziecko, moja sprawa i tego się trzymam. Odporności nabierze jak mało kto! A radości z robienia czegoś nowego nie będę Weronice zabierać. To jej chwile. Radosne chwile 💓


A Wy jak spędzacie tak ciepłe dni? Co najczęściej robicie? 😊
Nie zapomnij napisać komentarza ;) Pozdrawiam, Kinga.

14 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia i plaża chyba całkiem pusta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem nie. Sporo ludzi było bardziej z przodu, tuż pod Albatrosem :) I najdziwniejszy widok był ludzi w strojach kąpielowych, kąpiących się w tej brudnej wodzie. Ale można było zauważyć, że rozpoczynają się przygotowania do sezonu :)

      Usuń
  2. Meeeeeegaaaaa 😘

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna plaża :) W pierwszej chwili myślałam, że jesteście nad morzem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot, nasza mała namiastka morza :D Z pięknym widokiem na nasze góry :) Plaża jeszcze bez śmieci, to fajna :)

      Usuń
    2. Bez śmieci i ludzi ;P

      Usuń
  4. Ale u Was pięknie. My mieszkamy na Podlasiu, więc u nas jak zawsze najzimniej, ale Jaśko już miał okazję jechać w samej koszuli i bez czapki, której nienawidzi. Oczywiście doprowadza tym niemal do zawału wszystkie napotykane starsze panie, bo jak to bez skarpet i bez czapki, nawet w 30-stopniowy skwar? Eh, normalnie zwariować można. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się śmiać chce z tych starszych pań, w sumie nie tylko starszych. Bo to nawet te takie typowe Matki Polki, co to chuchają i dmuchają na wszystko, mają stan przed zawałowy, gdy widzą inne wyrozbierane dziecko. Zresztą mnie też pikawa szaleje, gdy widzę dziecko zbyt ciepło ubrane :< Po co, no po co...ehh. U Was też jest pięknie, chciałabym zwiedzić tamte zakątki Polski, ale z moim Marcinem to zawsze 'coś' - a bo za daleko, bo plecy mnie boleć będą. Kiedyś kurde wsiądę na rower, przejadę z Wercią pół Polski i będzie o nas głośno :D ha!

      Usuń
  5. I dobrze, nie ma co dziecka kisić kiedy tak pięknie świeci słońce, a temperatura na plusie.
    Piękne wspomnienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie przyjęłam zasadę, że jak mi nie jest zimno, to Młodej też nie powinno być. To nic, że ma mniejsze ciałko, przecież to nie ma nic do rzeczy. Jak nie wieje, to czapki nie ma - zresztą ona nie lubi czapek, rękawiczek, apaszek. Denerwuje się jak je ma na sobie, więc się cieszę, że nie będzie już ich tak nosić.
      Dziękujemy, na starość będzie co wspominać :)

      Usuń
  6. Wspaniałe ujęcia :* A jaka Wercia szczęśliwa jojojoj :* <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kiedy ona nie jest szczęśliwa? :D ;)

      Usuń
  7. Mega zabawa...pamiętam nasze pierwsze wakacje z Sandra w Chorwacji...jej jak ona cieszyła się na wodę...niestety piasku nie nawidziła do ok 3 latek...ale teraz nadrabia ten czas...
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak mam iść z nią sama na plac zabaw to już miło nie jest :D Piasek jest wszędzie xD
      To pewnie już niedługo zacznie się piaskowe gotowanie na milion procent :)

      Usuń

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło, Wercia aż uściska Cię wirtualnie :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger