15 maja 2017

Portret szczęśliwego dziecka



Jakie jest szczęśliwe dziecko? Często się nad tym zastanawiałam zanim zostałam mamą. Wielokrotnie mówiłam sobie, że będę złą mamą, bo mam fiu-bździu w głowie. Często wyobrażałam sobie, że szczęśliwe dziecko ma mnóstwo drogich gadżetów i zabawek. Mnie przez to, że nie będzie na to wszystko stać, będę tą gorszą. A skąd się to wzięło? Z reklam. Social mediów. Z podglądania innych. Zewsząd atakują nas kolorowe rodziny, które mają wszystko. To jest tak jak z byciem fit i magicznym rozmiarem 0. Tak samo jest z rodzicielstwem i szczęśliwym dzieckiem. Ale czy aby takie dziecko, które ma wszystko jest szczęśliwe? Jak w ogóle wygląda szczęśliwe dziecko?



Oczywiście oprę się na swoim dziecku. Weronika jest szczęśliwa wtedy, gdy poświęcamy jej dużo czasu. Gdy jesteśmy z nią, a nie obok niej. Gdy z nią rozmawiamy. Gdy coś nowego jej pokazujemy. Nagradza ona nas uśmiechem, przytuleniem czy buziakiem. To jej szczęście jest największe w weekend, gdy ma przy sobie mamę i tatę. W tygodniu jest ciężko. Marcin różnie z pracy wraca i siedzimy cały czas same. Wbrew pozorom takie małe dziecko bardzo dużo rozumie. Bliskość rodziców jest więc dla niego priorytetem, żadna zabawka tego nie zmieni. Jednak.


Sama muszę przyznać, że często siedzę w necie, w tablecie, bo muszę zabić hordę zombie, która atakuje Ricka i jego paczkę. Zdaję sobie sprawę, że Weronika to obserwuje, nawet gdy sama się bawi. I jest to złe. Ale z drugiej strony. W końcu rodzic to kobieta i mężczyzna, którzy mają również swoje hobby/obowiązki i chcą mieć czas tylko dla siebie. Może i jest to lekko egoistyczne podejście do rodzicielstwa. Ale, według mnie zdrowe rodzicielstwo to nie samo wpatrywanie się w swoje dziecko. To również nasze sprawy, jakie by one nie były, które nas samych uszczęśliwiają. Portret szczęśliwego dziecka tworzą rodzice.


Często, gdy rodzina nie dogaduje się ze sobą, to dzieci nie wyglądają na szczęśliwe. Gdy matka wygląda jak siedem nieszczęść, bo nie chce się jej popracować nad samą sobą. Gdy ojciec wraca z pracy zmęczony i otwiera piwo, bo nie chce mu się z rodziną spędzić czasu. Takie czynniki mocno wpływają na ogólną psychiczną postawę dziecka. Nie zapominajmy, że dzieci to rewelacyjni obserwatorzy! A wszystko co złe siedzi w głowie i to bardzo długo.


Dziękuję nam, że nasza córka jest szczęśliwa. Bo to dzięki nam mamy ten obraz codziennie. Żadne najdroższe zabawki nam tego nie dadzą. Żadne gadżety nie zagwarantują, że będzie ona najszczęśliwsza. To my jej to gwarantujemy, a ona nas nagradza długimi chwilami uśmiechu. Sami zobaczcie, to dziecko jest najszczęśliwsze!


Dlatego spędzajmy ze swoimi Pociechami dużo czasu, bo to jest mega ważne. Później będziemy żałować, że te lata tak szybko minęły. Teraz mamy największy wpływ na nasze dziecko, teraz szykujemy je do dorosłości. Tak! od takiego maluszka, niby każdy o tym doskonale wie, ale ma to gdzieś. W końcu niech samo pozna świat na własną rękę...


Spędzasz czas ze swoją Pociechą? Co najczęściej robicie w wolnym czasie?

10 komentarzy:

  1. Masz rację - może i takie rekreacje to jest lekki egoizm, ale nieszczęśliwa matka w niczym nie poprawi dziecku humoru! Dlatego i ja niejednokrotnie znajduję chwilę dla siebie, gdy mała akurat czymś się zajmie.

    Za to wolny czas to spacery, zabawy w piaskownicy, piłką czy na placu zabaw (w miarę możliwości małej, ma dopiero roczek) a w domu śpiewanie, tańczenie, budowanie z klocków, oglądanie książeczek, itp. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic złego w tym nie ma, przyznaję bez bicia :D Chociaż często ciekawi mnie jak to jest u tych matek, które to głoszą czego z dzieckiem dla jego rozwoju nie robią...? Czy krzyczą tak tylko dla rozgłosu, żeby było o tym i owym mówione, czy w domu siedzą z nogami wyciągniętymi na stoliku i sączą kawę?

      Oh u nas spacery muszą być codziennie, rano i wieczorem. I coraz częściej już drepta wszędzie sama. ostatnio przeszła prawie 2 km prawie sama, bo za rękę ze mną. I jeszcze po sklepie jak poparzona biegała :D A zabawy w piaskownicy to całkiem inny wymiar - boję się co to w niej będzie w przyszłości :)

      Pozdrawiamy Was, piona! :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Rośnie, rośnie - jak każde :)

      Pozdrawiamy Was :)

      Usuń
    2. I pomyśleć tylko, że nie tak dawno było takie małe ;P U nas niedługo dwa latka :)

      Usuń
    3. Leci ten czas, po dzieciach widać to najbardziej :)

      Usuń
  3. Niby małe rzeczy, a takie ważne...
    W pełni się zgodzę, że dziecko już dużo rozumie. Zwłaszcza rodzinne sprawy.
    Mój ojciec nie chciał wcale spędzać z nami czasu, wolał sobie wypić. Dzisiaj nawet panieńskie zmieniłam, żeby już mnie z nim nie kojarzyli. Dla mnie to obcy człowiek, bo w sumie to nigdy go nie poznałam (chociaż próbowałam rozmawiać!).
    Moja córka ma dopiero 2 miesiące, ale traktuję ją jak równą sobie. Mówię jej, gdzie idę, co zrobię, że wrócę, kiedy. I wtedy spokojniej czeka. Nie staram się być idealna, ale chociaż dość dobra.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też w dzieciństwie był u nas problem alkoholowy ze strony taty. Najgorsze w czym może uczestniczyć dziecko. Te wieczne kłótnie i nie tylko. Ale chyba dużo rodzin w Polsce boryka się z tym problemem :/
      I bardzo dobre podejście. My również od samego początku o wszystkim Weronice mówiliśmy. Dzięki temu dziecko samo zaczyna wcześniej "rozmawiać". Dziecko obserwuje, słucha, uważa na to co się mówi. I też nigdy do niej "nie titaliśmy", jak jakaś ciotka tak robiła to karciliśmy - do dziecka mówimy pełnymi zdaniami, bez zdrobnień. Weronika wręcz się czegoś takiego bała - tych zmian głosu na piskliwy. Ale mniejsza o to.
      Nie ma matek idealnych, nie wierzę, że te wszystkie wyidealizowane przez instagram matki takie są. Pokazują jedno, robią drugie. Życie miałoby wtedy za dużo lukru, a nie oszukujmy się jego aż tak dużo w codzienności nie ma...
      Pozdrawiamy ciepło! :)

      Usuń

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło, Wercia aż uściska Cię wirtualnie :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger