2 lipca 2017

Haratamy w gałę - fotorelacja z pikniku na Podzamczu



Moja mała rodzinka żyje piłką nożną. Marcin gra w drużynie B klasy - Podzamcze Nysa. W tym sezonie byli o krok od awansu do A klasy. Szkoda, że nie weszli, ale pokazali, że w tym sporcie liczy się drużyna! Szkoda tylko, że nie są doceniani przez władze i media naszego miasta. Słychać tylko o innej drużynie, a o naszej cicho-sza. Wercia strasznie lubi ten sport. Za każdym razem jak zobaczy piłkę/logo drużyny/plakaty to mówi goool. Jest to słodkie 😏

Wczoraj na boisku przy ulicy Brodzińskiego w Nysie odbyło się rodzinne wydarzenie - Haratamy w gałę. Nie był to tylko mecz, ale duża rodzinna feta i rozpoczęcie wakacji. Było mnóstwo dzieci, które cieszyły się ze wspólnej zabawy. Były dla nich atrakcje, grill, lody i super energia. Szkoda tylko, że pogoda nie była już taka wakacyjna jak przez ten ostatni tydzień. Było więcej chmur jak słońca, ale na szczęście nie padał deszcz 😉

Dzieci mogły bawić się na dużym zamku. Stale była tam kolejka. Z racji tego, że Wercia jest jeszcze mała, to tylko mogła popatrzeć na bawiące się w nim dzieci. No i troszeczkę jęczała, bo chciała zjeżdżać i skakać razem z nimi. Za rok, za rok już będzie tam buszować! 😊


Byli animatorzy przebrani za Goofiego i ponoć Myszkę Miki, której niestety nie zobaczyłyśmy. Wielka proca, z której można było postrzelać, niekoniecznie w zadany cel - można było obrać inny, ruchomy np. mamę czy tatę 😅 Bańki mydlane, które unosiły się nad boiskiem. Straż Pożarna, która mogła pokazać jak w środku wygląda wóz, opowiedzieć o swoim wykonywanym zawodzie. Świetne kule bubble - naprawdę fajna sprawa. Jak człowiek na kogoś się wkurzy, to wchodzi do kuli i może się na danym delikwencie wyżyć 😝


Po godzinie 16 na murawę weszły dzieciaki. Pokazały swoje umiejętności publiczności i muszę z ręką na sercu przyznać, że dzieci są utalentowane. Wślizgi, wymuszane faule, piękne bramki i ta kondycja. Cieszę się, że za sprawą naszej Narodowej Reprezentacji, która w końcu jest na fali wiele dzieci wychodzi z domu i gra na orlikach. 


 Publiczność za każdym razem nagradzała zawodników gromkimi brawami.


Około godziny 17 wszyscy piknikowicze usiedli na moment na trybunach. Dostaliśmy wydrukowane z liczbą 12 kartoniki, które miały symbolizować nas, kibiców nyskiego Podzamcza. Świetna sprawa, bo to w sumie dzięki nam chłopaki mają ochotę grać. Cała ta zgromadzona tam społeczność zachowywała się jak jedna wielka rodzina. A później dzieciaki latały z tymi kartkami i zbierały autografy, czaicie!? 😊

Po całej tej zabawie z kartonikami przyszła pora na mecz Podzamcza z Samorządowcami. Szybko zdobyliśmy bramkę, jednak po szybciutkiej kontrze Samorządowców zrobił się remis. Bramka za bramką. Czasem ciekawe akcje, pokazany bardzo wysoki poziom (kto peci ten leci), śmieszny komentarz komentatora spotkania, zmarnowane szanse. Mecz jak każdy inny, a w tle latające z piłkami dzieciaki.


Mecz wygrała drużyna z Podzamcza. Należał się im puchar. Może i nie dostali się do A klasy w zeszłym tygodniu, ale pokazali w tym spotkaniu, że potrafią grać piłką.


Wercia była dumna z taty i zdobytego pucharu, z którym wspólnie pozowali.


Impreza ta nie byłaby zorganizowana gdyby nie pan Radny Adam Zelent i piłkarze Podzamcza. Jeszcze nie widziałam takiej osoby, która oddaje się z taką pasją w promowanie własnej drużyny. Według mnie dzielnica Podzamcze od zawsze była unikana przez władze naszego miasta. W każdym mieście widzi się tylko Śródmieście i Rynek, czyli to co ma przyciągać turystów, co ma się sprzedać. Ale co ze społecznościami lokalnymi, które żyją dalej od tętniących życiem ulic? Nie można o nich zapominać i świetnie, że co roku organizowana jest taka akcja. Rodziny mogą się zintegrować, dzieci się bawią, gonią za piłką. Dla takich widoków powinno się organizować takie imprezy częściej. Mam nadzieję, że dzięki temu życie na Podzamczu niebawem zacznie tętnić pozytywną energią. Dzielnica ta ma potencjał, są tam dzieci, które mają wielki talent, więc czas zacząć w te talenty mocniej inwestować.


Także nasz początek lata rozpoczął się sportowo.

A jak jest w Twoim mieście? Macie drużynę sportową i jej kibicujecie? Często masz festyny, w których udział mogą brać całe rodziny?

8 komentarzy:

  1. Dzięki Kinga za ciepłe słowa. Mając takich wspaniałych ludzi wokół siebie, motywacji i chęci do działania nie zabraknie!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich ludzi, jak Pan, nam w mieście potrzeba. Pozdrawiamy 😊

      Usuń
  2. Super jesteś wielka!

    OdpowiedzUsuń
  3. super rodzinny wypad! zresztą, nic nowego, obserwuję was bacznie na instagramie i fb, nic mi nie umknie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak i nam nic nie umyka ;) Pisz u siebie częściej póki Lena grzecznie leży i śpi ;) :D

      Usuń
  4. i w koncu dodalam do obserwowanych! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. powiem Ci, że czujemy się już całkiem dobrze :) powoli uczymy się siebie nawzajem i coraz lepiej nam ze sobą :)

    OdpowiedzUsuń

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło, Wercia aż uściska Cię wirtualnie :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger