4 lipca 2019

PIELĘGNACJA SKÓRY GŁOWY Z ŁUSZCZYCĄ




Dzisiaj chcę Wam pokazać jak wygląda moja pielęgnacja skóry głowy. Problematycznej, bo jak wiecie mam łuszczycę. Jest to jak walka z wiatrakami. Raz jest super, a za drugim razem jest gorzej niż było. Ale odkąd nastawiłam się na walkę z tym dziadostwem, to muszę przyznać, że wygrywam. I odpukać trwa to już pewien czas.

Osoby, które mają łuszczycę skóry głowy często skarżą się na okropny świąd. Oczywiście nie powinno się tych zmian drapać, ale wiem jak to jest! Doskonale wiem! Więc drapiemy, a co za tym idzie? - rozdrapujemy rany aż do krwi. Do tego często skarżymy się na śnieg. Sypie się z nas bardziej jak w grudniu przed świętami. No i jeszcze te zaczerwienienia. Pół biedy jak są one zakryte włosami, ale co robić, gdy łuszczyca atakuje czoło, kark, uszy? To już jest jazda bez trzymanki. 
Ja znalazłam swój sposób na radzenie sobie z tymi problemami. Stosuję je już dobre 3 miesiące. Do tego zmieniłam pogląd na wiele spraw związanych z tą chorobą. Niewątpliwie wielkim wsparciem jest dla mnie Marcin, który akceptuje mój odmienny stan, który nieraz atakuje niespodziewanie i bardzo widocznie.

NO TO ZACZYNAMY!

Moja pielęgnacja to:

  1. Szampon i odżywka Vegan Hair Desserts - KLIK i KLIK.
  2. Płyn micelarny z bioaktywną wodą cytrusową Bielenda Fresh Juice - KLIK.
  3. Olej konopny Nacomi - KLIK.
  4. Serum punktowe Nivelium - KLIK.

Spieszę z wyjaśnieniem.
Szampon i odżywkę stosuję wtedy, gdy nie robię sobie zabiegów na skórę głowy, o których zaraz napiszę. Te dwa produkty mają wspaniały zapach i są rewelacyjne! Szampon się pieni, obłędnie pachnie. Jego celem jest oczyszczenie skóry głowy. Włosy po nim są miękkie. Odżywka tak jak i szampon pachnie obłędnie. Trzymam ją tak jak zaleca producent do 3 minut na głowie. Po spłukaniu i rozczesaniu włosy są delikatne. Efekt jest naprawdę spektakularny. Włosy nie są ciężkie, są bardzo delikatne i do tego ten zapach!
Po co mi płyn micelarny? Nim usuwam łuskę. Tak! Ten płyt jest czaderski jeśli chodzi o usuwanie łuski, gdy ją widać. Do tego redukuje przebarwienia. Stosuję w okolicy czoła, karku i uszu. Codziennie rano i wieczorem. A później tam, gdzie zazwyczaj się zmiany nakładam rano - serum punktowe, a wieczorem - olej konopny. Serum punktowe dobrze nawilża, zaś olejem konopnym wyleczyłam swoje stany zapalne. Tak! Uwierzcie mi, ale miałam okropnie czerwone zmiany. I to właśnie ten olej opanował je. 

Zabiegi na skórę, które staram się robić raz/dwa razy w tygodniu.

  1. Trychologiczny peeling detoksykujący Biovax L'biotica - KLIK.
  2. Emulsja salicylowo-mocznikowa Squamax - KLIK.
  3. Szampon w kremie Nivelium - KLIK.

Zazwyczaj w piętki robię sobie peeling. Regularnie raz w tygodniu. Poprzedzam go nałożeniem na 4 godziny emulsji Squamax, której celem jest ściągnięcie łuski ze skóry głowy, którą wyczesujemy. Ja stwierdziłam, że na nią będę własnie nakładać peeling (po tych 4 godzinach) i wraz z drobinkami ściągać łuskę. Nie dzieje się żadna reakcja między kosmetykami. Nic nie szczypie/piecze/parzy, jest ok. Później wszystko zmywam pod ciepłą wodą i myję włosy szamponem w kremie. Początkowo stosowałam sam szampon i już dzięki niemu zauważyłam znaczną poprawę. Zniknął świąd i zaczerwienienia.

Naświetlanie skóry głowy lampą do włosów Dermalight 80.

Wspominałam, że fototerapia w moim przypadku zdziałała cuda. Po ciąży z Wercią miałam okropny wysyp. Myślałam, że się załamię. Ale dzięki naświetlaniom problem zniknął na rok - do kolejnej ciąży.W ciąży z Karolkiem wysypało mnie lekko. Jak wygląda u mnie sesja z taką lampą. Co drugi dzień przez 6 minut naświetlam skórę głowy. Jak widzicie jest to szczotka, którą się czeszę. Jestem zadowolona z naświetlania, bo wszelkie zmiany, które były czerwone znikają, a to jest dla mnie bardzo ważne.


I to tyle albo aż tyle. Pamiętajcie, że to jest mój sposób na leczenie skóry głowy. Mi on działa cuda, Tobie nie musi. Jak dla mnie ta choroba, to choroba oparta na metodzie prób i błędów. Póki co wygrywam, ale za rok mogę ją przegrać i szukać nowego sposobu walki z nią. I najważniejsze jest również Twoje myślenie. Pamiętaj! Nie jesteś gorszym człowiekiem!


A Ty co stosujesz w swojej pielęgnacji? Co Ci pomaga w tej chorobie?
Pozdrawiam serdecznie, Kinga!


Znajdziesz nas na facebooku - koniecznie daj łapkę do góry, by być z nami na bieżąco,
instagramie - zobacz niepublikowane zdjęcia, kulisy naszej codzienności na instastory.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hej!
Każdy bloger lubi wiedzieć czy to co tworzy jest fajne, więc jeśli Ci się podoba dany tekst lub chcesz podyskutować, to rób to pod notką, bądź na fanpejdżu pod postem informującym o blogowych nowościach.
Będzie nam bardzo miło :)
Pozdrawiamy i cieszę się, że jesteś! ;)

Copyright © 2016 Celuj w 19 , Blogger